Tłumaczka Donalda Tuska nie może być przesłuchana przez prokuratora. "Sąd podzielił moje stanowisko"

"Sąd podzielił moje stanowisko. Prokuratura nie może mnie przesłuchiwać. Wyrok jest prawomocny" - napisała na swoim Facebooku Magdalena Fitas-Dukaczewska. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczy zażalenia ws. zwolnienia z tajemnicy tłumaczki Donalda Tuska.
Zobacz wideo

Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył zażalenie na kolejną decyzję prokuratury, która próbowała zwolnić tłumaczkę z tajemnicy w lipcu bieżącego roku. Wtedy to prokuratura chciała przesłuchać Fitas-Dukaczewską w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej, której rzekomo miał dopuścić się Donald Tusk.

Pierwszą decyzję prokuratury o zwolnieniu Fitas-Dukaczewskiej z tajemnicy warszawski sąd uchylił w marcu. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik informowała wtedy, że "sąd nie zakwestionował możliwości przesłuchania tłumaczki (...) - świadka, który odwiedził Smoleńsk w dniu katastrofy, a więc 10 kwietnia 2010 r. Wskazał jednocześnie na konieczność szerszego uzasadnienia przesłanek przemawiających za takim przesłuchaniem dla dobra wymiaru sprawiedliwości".

Przyczyną prowadzenia postępowania jest "możliwie dokładne ustalenie okoliczności, w jakich zapadały ważne dla jej wyjaśnienia decyzje, w tym zwłaszcza związane z przekazaniem Federacji Rosyjskiej prawa do badania przyczyn katastrofy". 

15 lat Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej

Magdalena Fitas-Dukaczewska przez niemal 15 lat, od 1999 roku do 2015 roku, była tłumaczką języka rosyjskiego i angielskiego. Współpracowała z kolejnymi polskimi rządami i prezydentami. W 2010 roku towarzyszyła Donaldowi Tuskowi podczas wizyty w Katyniu 7 kwietnia oraz w Smoleńsku 10 kwietnia.

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z polską delegacją udającą się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęło 96 polityków oraz dyplomatów, w tym prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką.

Więcej o: