Chwila szczerości czy pomyłka? Minister stwierdził, że Polska różni się od "innych państw autorytarnych"

Politykom mogą zdarzać się niedopowiedzenia czy pomyłki, jedne przechodzą niezauważone, inne urastają do rangi kultowych. Minister cyfryzacji Marek Zagórski zaledwie wczoraj, tłumacząc sprawę Pegasusa, stwierdził, że... Polska jest państwem autorytarnym.
Zobacz wideo

Minister cyfryzacji Marek Zagórski, kandydujący w wyborach parlamentarnych z list PiS, gościł we wtorek w programie "Polityka na ostro" w Polsat News. Tematem, od którego zaczęła prowadząca Agnieszka Gozdyra, była sprawa systemu Pegasus.

Technologia ma być w posiadaniu CBA, jednak biuro temu zaprzecza, ale poseł Tomasz Rzymkowski potwierdził, że polskie służby dysponują Pegasusem. Sam Pegasus to system służący do inwigilacji obywateli, pozwalający na szybkie spenetrowanie danych ze smartfona czy komputera, bez wiedzy użytkownika urządzenia.

- Pytam o Pegasusa zupełnie serio. Jaka jest prawda, kto go ma i przeciwko komu używa? - zaczęła Gozdyra. Zagórski odparł, że "pewnie ma Izrael", po czym dodał, że to wszystko jest "w gruncie rzeczy mało interesujące". - Nic nadzwyczajnego, dlatego że służby powinny mieć narzędzia do zabezpieczenia państwa - oznajmił.

Zagórski: Różnimy się od innych państw autorytarnych...

Później jednak minister cyfryzacji odrobinę "popłynął" i w jego wypowiedź wkradło się dziwne określenie. Trudno ocenić, co tak naprawdę chciał powiedzieć Zagórski, jednak opisał Polskę jako "państwo autorytarne".

Jest też tak, że różnimy się od innych państw autorytarnych, że służby działają zgodnie z przepisami. Jeżeli [służby] mają narzędzia, by zabezpieczać państwo, powinny ich używać zgodnie z przepisami

- powiedział Zagórski.

Więcej o: