RMF FM o "planie Mariana Banasia". Przed jego urlopem mają zostać wybrani wiceprezesi NIK-u

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek w najbliższych dniach najprawdopodobniej powoła dwóch nowych wiceprezesów Najwyższej Izby Kontroli - podaje nieoficjalnie RMF FM. Jedną z tych osób przed udaniem się na urlop ma wskazać na swojego zastępcę prezes NIK Marian Banaś.
Zobacz wideo

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś pierwotnie miał udać się na urlop w środę, jednak ostatecznie stanie się to w piątek. Jak podaje RMF FM, zmiana planów nie jest przypadkowa, bo do tego czasu marszałek Sejmu Elżbieta Witek ma wskazać dwóch nowych wiceprezesów Najwyższej Izby Kontroli.

Według RMF FM, "plan Banasia" polega na tym, by Prawo i Sprawiedliwość nie straciło kontroli nad instytucją". Jak wynika z ustawy o NIK, "prezesa Najwyższej Izby Kontroli w razie potrzeby zastępuje wyznaczony przez niego jeden z wiceprezesów". I, jak wynika z nieoficjalnych doniesień, ma być to właśnie jedna z powołanych w tym tygodniu dwóch osób.

Najwyższa Izba Kontroli może mieć trzech wiceprezesów, których powołuje i odwołuje marszałek Sejmu na wniosek prezesa NIK, po zasięgnięciu opinii sejmowej komisji kontroli państwowej. Obecnymi wiceprezesami są: Wojciech Kutyła (powołany w kwietniu 2012 r.), Mieczysław Łuczak (od lutego 2015 r.) i Ewa Polkowska (od lipca 2016 r.).

Prezes NIK Marian Banaś i materiał "Superwizjera" TVN

W związku z informacjami, które przedstawił sobotni "Superwizjer" TVN, o tym, że szef NIK i były minister finansów nie umieścił nieruchomości w swoim zeznaniu majątkowym, Marian Banaś zapowiedział, że weźmie bezpłatny urlop - do czasu wyjaśnienia sprawy. Marian Banaś zapewnił, że nie jest już właścicielem kamienicy na krakowskim Podgórzu.

- Jest to ewidentna prowokacja zorganizowana po to, by uderzyć we mnie i w rząd, w którym miałem zaszczyt pełnić ważną funkcję. Ten rząd sprawił, iż do budżetu trafiły olbrzymie pieniądze, ponad 100 miliardów w ciągu roku. Ja byłem jednym z autorów Krajowej Administracji Skarbowej i zrównoważonego budżetu

- zaznaczył Marian Banaś we wtorek w radiowej Trójce.

Według autorów materiału śledczego kamienica miała być wynajmowana ludziom powiązanym z krakowskim półświatkiem i służyć jako "hostel na godziny". Marian Banaś zapewnił, że kamienicę wynajmował w dobrej wierze i w przekonaniu, iż jej najemca będzie też jej finalnym nabywcą. - Nie miałem żadnych informacji, sąsiedzi się nie skarżyli, nikt nie narzekał, że dzieje się tam coś podejrzanego - przekonywał. 

Kamienica od weterana AK

Prezes NIK zapewnił, że nieruchomość na krakowskim Podgórzu nabył zgodnie z prawem, od weterana, żołnierza Armii Krajowej. Miał się z nim poznać w okresie pierwszej "Solidarności" i w latach osiemdziesiątych otrzymać od niego kamienicę. Marian Banaś powiedział, że samodzielnie nieruchomość odremontował. Dodał, że od dawna starał się odsprzedać wskazaną w materiale TVN kamienicę i z tą myślą zawarł umowę wynajmu.

Prezes NIK zapowiedział złożenie pozwu o ochronę dóbr osobistych w związku z sobotnim reportażem. Postępowanie sprawdzające w sprawie zeznania majątkowego szefa Najwyższej Izby Kontroli od połowy kwietnia, prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne. Funkcjonariusze planują zakończenie postępowania w połowie października.

Więcej o: