Czarnecki broni Banasia. Twierdzi, że w Brukseli pokoje na godziny wynajmuje się w innych celach

Pokoje na godziny to niekoniecznie działalność sutenerska - przekonywał w TVN24 Ryszard Czarnecki. Polityk PiS zapewniał, że w dużych zachodnich miastach wynajmuje się pokoje, by spotykać się z kontrahentami.
Zobacz wideo

W sobotę TVN wyemitował reportaż "Superwizjera", w którym poinformowano, że prezes Najwyższej Izby Kontroli, Marian Banaś, wpisał do swojego oświadczenia majątkowego kamienicę położoną w krakowskiej dzielnicy Podgórze, i że w kamienicy tej mieści się niewielki hotel, który oferował gościom pokoje na godziny.

PiS tworzy sobie furtkę do ewentualnego "pozbycia się" Banasia, wicerzecznik PiS zapewniał w rozmowie z Gazeta.pl, że partia będzie naciskać na szefa NIK, by podał się do dymisji, jeśli śledztwo wykaże nieprawidłowości. Jednocześnie pojedynczy politycy wciąż chętnie bronią byłego ministra. Taką linię przyjął Ryszard Czarnecki, który w "Kropce nad i" przekonywał, że "wynajmowanie pokoi na godziny nie musi wiązać się z działalnością sutenerską". 

- Nie trzeba być szczególnym obserwatorem świata, żeby wiedzieć do czego hotel na godziny służy - mówił drugi gość Moniki Olejnik, Bartosz Arłukowicz.

Jeżeli pani tego nie wie, to panią publicznie poinformuję, że w Brukseli i innych dużych miastach europejskich różne instytucje wynajmują, (...) wynajmuje się na godziny pokoje biurowe w celu spotkań kontrahentów

- zwrócił się do prowadzącej Ryszard Czarnecki. Dodał, że taki wynajem nie musi wiązać się z sutenerstwem, ale zaznaczył: - Ja się akurat tą działalnością, co może panią zaskoczy, nie zajmuję.

Więcej o: