Zarzuty dla funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej, który groził Katarzynie Lubnauer

44-latek usłyszał zarzuty o kierowanie gróźb pozbawienia życia do Katarzyny Lubnauer, a także o znieważenie jej w korespondencji mailowej. Grożą mu nawet dwa lata pozbawienia wolności.
Zobacz wideo

Włodzimierz D., funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, groził przewodniczącej partii Nowoczesna Katarzynie Lubnauer śmiercią oraz pisał do niej maile pełne pogróżek. Prokuratura i policja zakończyły już jego przesłuchiwanie, a 44-latek usłyszał w związku ze sprawą dwa zarzuty - donosi Onet.

Czytaj też: Katarzyna Lubnauer o groźbach pod jej adresem: Ta osoba mijała mnie na co dzień na korytarzu sejmowym

Są zarzuty dla funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej. Groził Lubnauer

Włodzimierz D. miał w wiadomości do Katarzyny Lubnauer napisać, że "trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza". Mężczyzna przyznał się do winy, ma również dozór policyjny i zakaz zbliżania się do Katarzyny Lubnauer na odległość mniejszą niż 100 m. Usłyszał od prokuratury dwa zarzuty.

Prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowała dziennikarzy Onetu:

Prokurator przedstawił Włodzimierzowi D. zarzuty kierowania gróźb pozbawienia życia pod adresem Katarzyny Lubnauer oraz znieważenia pokrzywdzonej treścią korespondencji mailowej.

Włodzimierz D. złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę za swoje zachowanie. Przeprosił przewodniczącą Nowoczesnej i dodatkowo zapewnił, że nie chciał nikogo skrzywdzić. Bardzo żałuje tego, jak postąpił.

Mirosława Chyr dodała, że w ramach nadzoru policyjnego funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej musi się stawiać pięć razy w tygodniu w komisariacie. W ramach środka zapobiegawczego prokuratura zawiesiła go także w wykonywaniu obowiązków zawodowych.

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej groził Katarzynie Lubnauer

Jak opisywaliśmy, w niedzielę 22 września - gdy Katarzyna Lubnauer gościła w "Kawie na Ławę"- na maila redakcji TVN 24 wysłano wiadomość o treści: "Lubnauer ty k**** sz**** dz**** s****, trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza". Stacja TVN zgłosiła sprawę na policję. Zanim mężczyzna został zatrzymany, Lubnauer została powiadomiona przez funkcjonariuszy, by nie opuszczała swojego sejmowego pokoju hotelowego, bo sprawca może znajdować się w pobliżu.

Dziennikarzom Radia Zet udało się ustalić, że za groźbami wobec liderki Nowoczesnej stał funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, który pracował w formacji powołanej do ochrony Sejmu i Senatu 19 lat. Włodzimierz D. został zatrzymany przez policjantów w nocy, w trakcie swojej pracy. 

Czytaj też: "Niedopuszczalne i dyskredytujące zachowanie". PiS solidaryzuje się z Katarzyną Lubnauer

Więcej o: