Groził Katarzynie Lubnauer śmiercią, wyzywał od k****. "Policja ostrzegła, że jest w mojej okolicy"

Policja ujęła mężczyznę, który wyzywał Katarzynę Lubnauer i groził jej śmiercią. Policjanci w nocy z niedzieli na poniedziałek poinformowali liderkę Nowoczesnej, że sprawca pojawił się w okolicy jej domu. "Ostrzegli mnie, żebym nie wychodziła" - relacjonuje Lubnauer.
Zobacz wideo

Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer poinformowała na Facebooku, że stołeczni policjanci zatrzymali mężczyznę, który groził jej śmiercią. Jak opisała, w niedzielę 22 września gościła w programie "Kawa na ławę" w TVN24. Wówczas na skrzynkę pocztową stacji przysłano maila z groźbą pod jej adresem. Wiadomość brzmiała: „Lubnauer ty k**** sz**** dz**** s****, trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza”. Stacja TVN zgłosiła sprawę na policję.

Lubnauer dostawała groźby śmierci. "Niech to będzie ostrzeżenie"

Lubnauer opisuje, że w rozmowie z policją dopełniła wszelkich formalności dotyczących gróźb skierowanych pod jej adresem. W nocy z niedzieli na poniedziałek stołeczni policjanci skontaktowali się z nią ponownie.

Ostrzegli mnie, że sprawca jest w mojej okolicy, żebym nie wychodziła. Rano okazało się, że sprawca został w nocy ujęty

- relacjonuje liderka Nowoczesnej. 

Lubnauer podziękowała policjantom za interwencję, a pracownikom stacji TVN - za zgłoszenie sprawy. 

Jednocześnie niech będzie to ostrzeżenie dla wszystkich twórców takich anonimowych gróźb, że nie są bezkarni!

- dodała, zapowiadając, że w poniedziałek ponownie wyjdzie na ulice, by spotkać się z wyborcami (Lubnauer jest "dwójką" Koalicji Obywatelskiej w Warszawie).

Sprawę skomentował rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. - Z naszej strony nigdy nie zabraknie determinacji w dotarciu do osób, którym wydaje się, że są anonimowe - powiedział, cytowany przez Onet. Jak dodał, w okresie przedwyborczym nasilają się groźby kierowane wobec polityków wszystkich partii. 

Więcej o: