Wybory parlamentarne 2019. Dominika Chorosińska tłumaczy: jako humanistka nie mam głowy do cyfr

Wybory parlamentarne 2019. Dominika Chorosińska postanowiła wytłumaczyć się z wywiadu, który wykazał braki w wiedzy dotyczącej polityki. Kandydująca do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości aktorka nie wiedziała m.in. ilu posłów wybieranych jest do tej izby parlamentu.
Zobacz wideo

Znana z gry w serialu "M jak miłość" aktorka odniosła się do wczorajszego wywiadu w Radiu Zet, gdzie przepytana została z wiedzy politycznej. Kandydatka PiS w wyborach parlamentarnych nie wiedziała m.in. ilu polityków zasiada w Sejmie, a ilu w Senacie. Błędnie odpowiedziała też na pytanie dotyczącego granicy wieku kandydata w wyborach prezydenckich. Dominika Chorosińska twierdziła, że wystarczy być pełnoletnim, a tymczasem czynne prawo wyborcze otrzymuje się w tym przypadku w wieku 35 lat.

Dominika Chrosińska tłumaczy się z braku w wiedzy politycznej: "Jako humanistka nie mam głowy do cyfr"

W nagraniu udostępnionym na Facebooku Dominika Chorosińska przyznała, że przyczyną braku odpowiedzi lub podania błędnych danych był stres. Radna sejmiku województwa mazowieckiego zdradziła również, że wkrótce udostępni swój program wyborczy dotyczący planów polityki prorodzinnej i edukacji szkolnej:

Kochani! Jako humanistka nie mam głowy do cyfr i w Radiu Zet zwyczajnie zjadł mnie stres. A co się tyczy pierwszego premiera w wolnej Polsce to faktycznie był nim Tadeusz Mazowiecki, ale dla mnie: pierwszy, niekomunistyczny rząd stworzył Jan Olszewski. Już wkrótce podzielę się z Wami moim programem dotyczącym polityki prorodzinnej i edukacji szkolnej. To są sprawy, które najbardziej leżą mi na sercu, które są powodem mojego zaangażowania w politykę. Liczę na takie samo zainteresowanie, jak moim potknięciem w Radiu Zet.