Komnata tajemnic Jarosława Kaczyńskiego. Donosy, prośby i skargi. "Wszyscy mają teczki"

Opasłe tomy akt i tysiące teczek pracowników miejskich spółek, ludzi z PiS, prezesa Orlenu a nawet wolontariuszy niektórych fundacji - to wszystko znajduje się w archiwum Jarosława Kaczyńskiego, które pokazał w rozmowie z "Faktem". Są w nich "donosy i prośby o pomoc". - Jest tego znacznie więcej - przyznaje w rozmowie z tabloidem rzecznik partii.
Zobacz wideo

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński coraz częściej pojawia się w mediach tabloidowych. W zeszłym tygodniu w rozmowie z "Super Expressem" ujawnił, że po wyborach parlamentarnych czekają go dwie operacje polegające na wszczepieniu endoprotezy. Zapewnił wówczas, że "nogi ma nie za długie, ale mocne", więc szybko dojdzie do zdrowia. Teraz w rozmowie z "Faktem" prezes PiS postanowił pokazać swoje bogate archiwum, w którym od lat gromadzi "donosy, prośby o pomoc i interwencje". Kierownictwo PiS zapewnia jednak, że w teczkach nie ma żadnych "haków".

Czytaj też: Mariusz Kamiński z coraz silniejszą władzą w PiS. "Newsweek": Zbierał haki na Morawieckiego i jego ludzi

Kaczyński pokazuje archiwum z teczkami. Wśród nich m.in. akta Obajtka

"Wszyscy mają teczki" - czytamy w tabloidzie, który ujawnia, że Kaczyński donosy i prośby o pomoc od wyborców gromadzi od lat i "skrupulatnie wszystko archiwizuje". Prezes PiS pozuje na tle ściany pełnej teczek i segregatorów - w których - jak widzimy na zdjęciach - kryją się m.in.dokumenty na działaczy PiS, pracowników miejskich spółek (m.in. MPWiK) czy byłego wójta Pcimia i obecnego prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Jest też teczka na jedną z wolontariuszek Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie a także na jednego z najbogatszych Polaków, Witolda D., który w 2011 roku został skazany za wyłudzenia kredytów. 

To, co widać na zdjęciach, to tylko jedno pomieszczenie. Jest tego znacznie więcej

- przekonuje w rozmowie z "Faktem" wicerzecznik PiS-u, Radosław Fogiel. 

Co jeszcze znajduje się w "komnacie tajemnic" Kaczyńskiego? "Czerwonym kolorem są oznaczone grube teczki z podpisem 'anonimy'" - ujawnia tabloid.

Więcej o: