Posłowie przez miesiąc nie zbiorą się na posiedzeniu Sejmu. A i tak dostaną pensje

Przerwane w czwartek posiedzenie Sejmu zostanie wznowione dwa dni po wyborach parlamentarnych - 15 października. Oznacza to, że posłowie przez ponad miesiąc nie pojawią się na sali obrad. Mimo to, zgodnie z prawem otrzymają za ten okres wynagrodzenie.
Zobacz wideo

86. posiedzenie Sejmu, które rozpoczęło się 11 września, będzie kontynuowane po wyborach, a konkretnie 15 i 16 października. Początkowo posiedzenie miało odbyć się w dniach 11-13 września. Zmiana terminu posiedzenia nastąpiła na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek tłumaczyła, że jest to decyzja zgodna z prawem, a jej uzasadnieniem jest krótka kampania wyborcza, co sprawia, że posłowie chcą być w tym czasie między swoimi wyborcami.

Tymczasem, jak zwraca uwagę "Rzeczpospolita", mimo miesięcznej przerwy bez obrad Sejmu posłowie zgodnie z prawem dostaną pełne uposażenie. Wynosi ono obecnie 9892,30 zł brutto (do tego dieta parlamentarna - 2473,08 zł brutto).

W praktyce praca parlamentarzysty nie ogranicza się jedynie do udziału w posiedzeniach Sejmu, ale także na pracy w okręgach: spotkaniach z mieszkańcami, samorządowcami, udziale w uroczystościach, składaniu interpelacji, zapytań. Wybory odbędą się 13 października, stąd można podejrzewać, że ten miesiąc posłowie spędzą przede wszystkim na kampanii i ewentualnym zamykaniu prowadzonych przez siebie spraw, jeśli nie zdecydowali się na ponowny start.

Przed wyborami planowane jest tylko jedno posiedzenie sejmowej komisji - Gospodarki i Rozwoju. Ma odbyć się 30 września i dotyczyć skutków zmian w składkach ZUS i podniesienia płacy minimalnej. W komisji zasiada obecnie 35 posłów. 

Czytaj więcej: "Nie mamy niecnych zamiarów". Ryszard Czarnecki w Gazeta.pl o październikowym posiedzeniu Sejmu

Posłowie dostaną pieniądze także za listopad?

Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi ponadto, że uposażenie wypłacane jest parlamentarzystom także za niepełne miesiące sprawowania mandatu.

Oznacza to, że jeśli nowy skład Sejmu zostanie zwołany na posiedzenie dopiero w listopadzie, politycy poprzedniej kadencji otrzymają pensję także za ten miesiąc.

Więcej o: