Kandydat PiS już w sierpniu podawał numer listy, który PKW losowała dzisiaj. "Prorok","Opatrzność"

"Prorok", "podzieli się numerami w totka?" - to komentarze po losowaniu list dla komitetów wyborczych. Senator Leszek Piechota jeszcze przed losowaniem w PKW "trafił" jaki będzie mieć numer listy w materiałach promocyjnych. Już w sierpniu reklamował się, że będzie startował z listy nr 2, a właśnie taki przypadł w piątek Prawu i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Państwowa Komisja Wyborcza w piątek wylosowała numery list dla poszczególnych komitetów wyborczych na wybory parlamentarne. W losowaniu Prawu i Sprawiedliwości przypadł numer "dwa".

Losowanie odbyło się 13 września, tymczasem jeden z kandydatów PiS, obecny senator Leszek Piechota, już kilka tygodni temu reklamował się właśnie tym numerem.

Na jego profilach społecznościowych można było znaleźć informację (udostępnioną 26 sierpnia), że będzie kandydował z listy nr 2 z szóstego miejsca. Później, gdy wytknięto mu wyprzedzenie faktów, tak pisano na jego profilu na Facebooku:

Jest to zwykły błąd edytorski podczas wykonywania projektu baneru przez grafika, powinno być lista nr "x", dlatego projekt został poprawiony. Nie ma w tym nic szczególnego. Tzw. czeski błąd.

Później rzeczywiście w jego mediach społecznościowych pojawił się poprawny baner, bez numeru listy. Choć ten stary nie został skasowany.

Senator PiS niczym prorok. "Podzieli się numerami w totka?"

W sieci można natomiast znaleźć plakaty "z miasta", gdzie także występuje "lista nr 2".

Oczywiście zaraz po losowaniu w PKW w sieci zaczęto kpić, że Piechota jest "prorokiem".

Jak pan senator Piechota tłumaczył tę 2 na swoich plakatach? Że to błąd i przypadek, tak?

- żartowała Dominika Długosz z "Newsweeka".

PiS z numerem 2. Czy kandydat Leszek Piechota mógłby podzielić się numerami w totka????

- dopytywał Jan Mikruta z Polsat News. "Magia, cud, to sama Opatrzność" - pokpiwał Witold Głowacki.