W lokalnej TVP debata o "dobrej zmianie". Wszyscy goście to politycy PiS. Wszyscy kandydują do Sejmu

W TVP3 Lublin w programie "Tu i teraz - widzę, słucham, pytam" politycy debatowali o osiągnięciach "dobrej zmiany". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że cztery lata rządów PiS recenzowali wyłącznie politycy tej partii. Wszyscy czterej startują w dodatku z list PiS w wyborach do Sejmu.
Zobacz wideo

Wybory parlamentarne już za miesiąc, dlatego kto może, ten ląduje w telewizji. Także tej lokalnej i publicznej. W ostatnim programie w TVP3 Lublin doszło nawet do tego, że w debacie udział brali... wyłącznie politycy Prawa i Sprawiedliwości.

W programie "Tu i teraz - widzę, słucham, pytam" gośćmi byli: wicepremier Jacek Sasin, wiceminister w MRPiPS Krzysztof Michałkiewcz, wicemarszałek województwa lubelskiego Dariusz Stefaniuk i wojewoda Przemysław Czarnek. Wszyscy czterej są kandydatami Prawa i Sprawiedliwości w tegorocznych wyborach, startują do Sejmu.

Prowadzący Ryszard Montusiewicz nie ukrywał też, że przytłaczającą większość widowni stanowili... przedstawiciele młodzieżówki PiS. Prowadzący, mimo braku pluralizmu w doborze gości, wspomniał, że jak co roku, na początku września, stara się "podsumować to, co dzieje się w Polsce".

Mianowicie dokonujemy tej oceny programu "dobrej zmiany"

- mówił.

O ironio, prowadzący zwrócił się też w dosyć specyficzny sposób do Jacka Sasina, który od lat startował do Sejmu czy sejmików z okolic Warszawy, zresztą swoją karierę polityczną związał ze stolicą, z której pochodzi. W tym roku został jednak rzucony do okręgu nr 7 (Zamość-Chełm-Biała Podlaska), a więc właśnie na Lubelszczyznę.

Panie premierze, pan zna Lubelszczyznę od wielu lat, także z powodu rodzinnych powiązań, ale również intensywnie przemierza pan Lubelszczyznę w różnych kierunkach w ostatnich miesiącach

- mówił prowadzący, dopytując potem wicepremiera o... "efekty dobrej zmiany" na tych terenach "między Wisłą i Bugiem".

Po emisji programu redakcja "Kuriera Lubelskiego" próbowała skontaktować się z Montusiewiczem, ale nieskutecznie.

Więcej o: