Radosław Sikorski o systemie Pegasus: Może być użyty do "niszczenia rywali politycznych"

- Pegasus daje dostęp do wszystkich materiałów, które dana osoba ma na twardych dyskach, w chmurze, w telefonie, w komputerze i tak dalej. To już jest Orwell - powiedział w "Kropce nad i" Radosław Sikorski, eurodeputowany, były szef MSZ i MON.
Zobacz wideo

Informacje o systemie Pegasus od dwóch tygodni rozgrzewają opinię publiczną. Najpierw o technologii, którą ma dysponować CBA, informowali reporterzy "Czarno na białym". Pod wpływem różnych spekulacji i doniesień prasowych Biuro opublikowało wymijający komunikat. "CBA nie zakupiło żadnego 'systemu masowej inwigilacji Polaków'. Pojawiające się w tej sprawie opinie i komentarze są insynuacjami i nie mają poparcia w faktach" - podano w komunikacie. Problem w tym, że Pegasus w cale nie służy do "masowej inwigilacji", a raczej - na co zwracają uwagę specjaliści - do dogłębnej inwigilacji konkretnych osób. System pozwala na wgląd we wszystkie dane na nośnikach i w internecie. 

Radosław Sikorski o Pegasusie: To już jest Orwell

O Pegasusie w "Kropce nad i" mówił Radosław Sikorski, eurodeputowany, były minister obrony narodowej i spraw zagranicznych. - O ile wiem, nie wolno przeszukiwać materiałów wstecz, nawet obywatela, który jest o coś podejrzany. Można za zgodą sądu dokonywać inwigilacji na bieżąco. A Pegasus daje dostęp do wszystkich materiałów, które dana osoba ma na twardych dyskach, w chmurze, w telefonie, w komputerze i tak dalej. To już jest Orwell - powiedział Sikorski. 

Jak twierdzi, technologia może być używana do "niszczenia rywali politycznych". - Władza, tak jak za komuny, mówi "kto jest niewinny, nie ma czego się obawiać". Ostrzegałem przy aferze taśmowej, że politycy będą pierwszymi ofiarami, a potem pójdzie to dalej. Pegasusem można podsłuchiwać obywatela w alkowie i w konfesjonale. Prywatność jest ważna, bo można żyć zgodnie z prawem i jednocześnie chcieć zachować pewne rzeczy dla siebie i swojej rodziny - podkreślił europoseł.

Sikorski przyznał, że inne kraje - choćby USA czy Wielka Brytania - również posiadają swoje systemy inwigilacji. - W Wielkiej Brytanii - podejrzewam - też jestem inwigilowany, ale mam pewność, że władza nie będzie używała tego do gry politycznej, a w Polsce mam pewność, że będzie - stwierdził.

Tomasz Rzymkowski przyznaje, że CBA ma system do "inflitrowania"

To, że polskie służby dysponują Pegasusem, przyznał w czwartek Tomasz Rzymkowski, poseł PiS - Co do systemu informatycznego Pegasus, to muszę stwierdzić, że nastąpiła tu pewna demonizacja. To system rzeczywiście permanentnie inwigilujący poszczególne osoby, ale jednocześnie jest on narzędziem pozostającym w dyspozycji służb specjalnych - powiedział poseł PiS w dziennik.pl. - Zajmuje się nim kilkunastu funkcjonariuszy do tego upoważnionych. Należy podkreślić, że to nie jest system powszechnej inwigilacji. Ma on służyć do infiltrowania osób podejrzewanych o najcięższe przestępstwa w tym terroryzm i chronić obywateli - dodał.

Więcej o: