Nie tylko Sejm. Senat też ma przerwać posiedzenie i wrócić do obrad po wyborach

Wiele wskazuje na to, że nie tylko Sejm będzie mieć przerwę w obradach. Marszałek Senatu nie wykluczył, że najbliższe posiedzenie izby wyższej zakończy się wcześniej, a następnie zostanie przerwane. Senatorowie, tak samo jak posłowie, jeszcze obecnej kadencji, mieliby wrócić do pracy już po wyborach parlamentarnych.
Zobacz wideo

Przerwa w obradach Sejmu stała się faktem - w błyskawicznym tempie Prezydium Sejmu zdecydowało, że izba niższa zbierze się tylko 11 września, a później dopiero 15-16 października, czyli po wyborach parlamentarnych.

Po wprowadzeniu tych zmian stało się jasne, że mogą one oddziaływać na prace Senatu. W czwartek głos w tej sprawie zabrał marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Pytany w Jeleniej Górze przez dziennikarzy stwierdził, że posiedzenie Senatu odbędzie się zgodnie z planem (25-27 września), ale nie wykluczył, że zostanie ono skrócone i potem wznowione po wyborach.

Czytaj więcej: Przerwane posiedzenie Sejmu. Poseł PiS o tym, kto podjął decyzję: Przecież nie my, tylko Prezydium Sejmu

Senat też skróci obrady i wznowi je po wyborach

- Zanosi się na to, że posiedzenie Senatu zaplanowane na 25-27 września zostanie skrócone, że szybciej wyczerpiemy porządek i ogłosimy przerwę w obradach Senatu - powiedział Karczewski cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Jak usłyszeliśmy w Centrum Informacyjnym Senatu, ostateczne decyzje zapadną około 25 września, gdy zbierze się konwent seniorów.

Oznacza to, że po wyczerpaniu aktualnego porządku obrad Senatu, posiedzenie zostanie przerwane, by Senat jeszcze obecnej kadencji mógł zająć się ustawami uchwalonymi przez Sejm. Wszystko rozegra się natomiast już po wyborach parlamentarnych, które odbędą się 13 października.

Przerwa w posiedzeniu Sejmu, która przesuwa obrady na termin po wyborach, nie jest nielegalna, aczkolwiek precedensowa. Posiedzenie może być dokończone po wyborach, co jest zgodne z konstytucją, ponieważ kadencja parlamentu trwa aż do momentu zebrania się nowego Sejmu.

Czytaj więcej: To Ryszard Terlecki wnioskował o przerwanie ostatniego posiedzenia Sejmu. "Plan wymyślony w głowie prezesa PiS"

Więcej o: