To Ryszard Terlecki wnioskował o przerwanie ostatniego posiedzenia Sejmu. "Plan wymyślony w głowie prezesa PiS"

Posłowie opozycji są oburzeni przyjęciem wniosku Ryszarda Terleckiego o przerwanie ostatniego posiedzenia Sejmu i przeniesienie go na październik. Cezary Tomczyk uważa, że jest to wybieg zastosowany przez partię Jarosława Kaczyńskiego, by po wyborach nie oddawać władzy, nawet jeśli miałoby to nastąpić wbrew decyzji Polaków.
Zobacz wideo

Wiadomo już, kto wystąpił do Prezydium Sejmu z wnioskiem, aby ostatnie posiedzenie zostało przerwane 11 września i miało swój ciąg dalszy w dniach 15-16 października, czyli w powyborczy poniedziałek i wtorek.

- Wniosek jest na piśmie złożony do Prezydium Sejmu. Ja w imieniu klubu parlamentarnego PiS go podpisałem - przyznał się w rozmowie z dziennikarzami Ryszard Terlecki, cytowany przez Wirtualną Polskę. Pytany o powody stwierdził, że kampania wyborcza jest w tym roku wyjątkowo krótka, "a demokracja wymaga, żeby posłowie mogli przedstawić swoje dokonania i programy swoich partii".

Opozycja: PiS chce zabrać Polakom wolne wybory

Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Sławomir Nitras oraz Cezary Tomczyk, uważają, że mamy do czynienia z precedensem parlamentarnym. Według nich PiS tak naprawdę obawia się wyników jesiennych wyborów i za wszelką cenę, nawet bezprawnie, chce utrzymać się przy władzy. Dlatego już po głosowaniu zamierza zebrać parlament w starym składzie - co rzeczywiście wydarzyło się dotąd miejsca w historii Sejmu. 

- To jest sytuacja bardzo niebezpieczna, wyjątkowa, która rodzi wiele pytań. A na samym końcu jest jakiś plan, który został wymyślony w głowie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, plan, który zakłada ewentualność przegranej. Plan, który gdzieś na samym końcu może się skończyć bardzo źle, który może zawierać w sobie również antydemokratyczne działania, bo ci ludzie są zdolni do wszystkiego - mówi Cezary Tomczyk w rozmowie z Onetem, dodając, że "rząd PiS zastanawia się nad tym, jak zabrać Polakom wolne wybory".

Koalicja Obywatelska: To najważniejsze wybory od 1989

Posłowie Tomczyk oraz Nitras apelują do Polaków, aby 13 października poszli do urn, by odsunąć PiS od władzy. Twierdzą, że to najważniejsze wybory od 1989 roku, ponieważ zadecydują o tym, kto będzie dzierżył w Polsce władzę przez najbliższe 10 lat. 

Sławomir Nitras wysunął tezę, że za decyzjami kolejnych marszałków Sejmu - najpierw Marka Kuchcińskiego, potem Elżbiety Witek - stoi prezes PiS. To w jego głowie zrodził się "szalony plan" kontynuowania prac starego Sejmu w powyborczy poniedziałek.

Elżbieta Witek: posłowie chcą być teraz z wyborcami

Marszałek Sejmu zdecydowała, że pomimo protestów opozycji przychyli się do wniosku Ryszarda Terleckiego, zaś harmonogram prac Sejmu zaplanowany na najbliższe dni zostanie przeniesiony w niezmienionym kształcie na 15-16 października. Parlamentarzyści zaś "chcą być teraz ze swoimi wyborcami" i należy im to umożliwić. Według niej niektórzy posłowie opozycji poparli pomysł skrócenia posiedzenia, nie chciała jednak ujawnić, którzy konkretnie.

Więcej o: