Prokuratura wszczęła śledztwo ws. afery Piebiaka. Przyjrzy się, czy doszło do "przekroczenia uprawnień"

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chodzi o "niedopuszczalne przetwarzanie danych osobowych".

Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka SLD, która złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości w związku z aferą dotyczącą szkalowania sędziów, podzieliła się na Twitterze informacją, którą otrzymała z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Warszawska prokuratura wszczyna śledztwo w związku z aferą Piebiaka

"Otrzymałam od prokuratury zawiadomienie o wszczęciu śledztwa w sprawie #EmiGate #Piebiak-a" - poinformowała i dołączyła zdjęcie pisma, które otrzymała.

Czytamy w nim, że prokuratura 21 sierpnia 2019 roku wszczęła śledztwo w sprawie "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących funkcję w Ministerstwie Sprawiedliwości poprzez niedopuszczalne przetwarzanie danych osobowych działających tym na szkodę interesu publicznego i prywatnego".

"Mam nadzieję, że w toku śledztwa zostaną wykryci wśród funkcjonariuszy publicznych prac w @MS_GOV_PL sprawcy przekroczenia uprawnień oraz naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych" - napisała. 

- To pierwszy krok w sprawie Trybunału Stanu dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - skomentował decyzję prokuratury dla TVN 24 Włodzimierz Czarzasty.

Afera Piebiaka i wysoko postawieni urzędnicy Ministerstwa Finansów

O tym, że w Ministerstwie Sprawiedliwości miało dochodzić do przekroczenia uprawnień, szkalowania sędziów krytykujących reformę wymiaru sprawiedliwości oraz ujawniania ich danych osobowych, m.in. adresów poinformował jako pierwszy portal Onet.pl. 

Zobacz wideo

Dopuszczać się mieli tego wysoko postawieni urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, który w związku z oskarżeniami podał się do dymisji.