Sędzia Radzik o oskarżeniach ws. afery Piebiaka: Tego wam nigdy nie zapomnę. Jako człowiek i jako sędzia

Sędzia Przemysław Radzik, stanowczo zaprzecza doniesieniom medialnym jakoby miał być członkiem grupy "Kasta" szkalującej innych sędziów. W czwartek w Faktach TVN zapowiedział też, że "nigdy nie zapomni [mediom] jako człowiek i jako sędzia", tego co mu zrobiły.
Zobacz wideo

Sędzia Przemysław Radzik, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, według doniesień "Gazety Wyborczej" miał być członkiem hejterskiej grupy "Kasta", która miała szukać "haków" na innych sędziów i ich szkalować. Sędzia wszystkiemu zaprzecza. 

Domniemany udział w tym procederze już jednak wpływa na jego życie i pracę. W ostatnim czasie sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Anna Bator-Ciesielska odmówiła orzekania w jednym składzie z sędzią  Radzikiem. Skierowała również do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) pytanie, czy jednoosobowe delegowanie sędziów przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę jest zgodne z prawem UE.

Sędzia Przemysław Radzik: Tego wam nigdy nie zapomnę

Według sędziego Przemysława Radzika takie działania są bezpodstawne i stanowią przekroczenie uprawnień. - To jest niepojęte, w dziejach Europy to się nie zdarzyło. Ja tego nie rozumiem, ja tego nie akceptuję, bo to nie jest działanie nawet godzące we mnie osobiście, co w podstawy państwa prawnego - powiedział w rozmowie z TVN 24.

Najwyraźniej jednak sędzia Przemysław Radzik czuje żal do mediów, które opisały jego domniemany udział w grupie "Kasta". - Moja matka płacze i wy macie to gdzieś. Tego wam nigdy nie zapomnę. Nigdy. Jako człowiek i jako sędzia. Nigdy. Bo żeście państwo mnie opluli, tak samo jak sędzia Bator, bez żadnego dania racji, bez niczego - podkreślił zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego. - Ja wiem, że ten program zmanipulujecie, że potniecie go, że to się nie ukaże. Mam tego pełną świadomość. I się dziwię sam sobie, że z wami rozmawiam - dodał. Materiał ukazał się w "Faktach" TVN 5 września.

Sędzia Radzik zapowiada procesy

Sędzia Przemysław Radzik zapowiada, że będzie dochodził swoich praw w sądzie. Zwrócił się też do sądu o zabezpieczenie, aby media, m.in. TVN i "Gazeta Wyborcza", nie mogły o nim pisać i mówić w kontekście afery Piebiaka i działalności grupy "Kasta".