Grzegorz Schetyna o wystawieniu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej: Premier powinien być z Warszawy

Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera i otwiera listę w Warszawie. Jej miejsce we Wrocławiu zajął Grzegorz Schetyna. - Premier powinien być z Warszawy, szczególnie w tej sytuacji to byłoby dziwne, że warszawianka Kidawa-Błońska kandyduje we Wrocławiu, a ja w Warszawie - powiedział szef PO.
Zobacz wideo

Gdy Grzegorz Schetyna ogłosił, że Małgorzata Kidawa-Błońska startuje z pierwszego miejsca w Warszawie i w razie wygranej Koalicji Obywatelskiej pokieruje rządem, politycy PiS ruszyli z przekazem o ucieczce lidera koalicji przed Jarosławem Kaczyńskim. Mateusz Morawiecki powiedział wprost, że Schetyna "zrejterował". Przewodniczący PO odpowiedział premierowi w Polsat News. - Mógłbym powiedzieć, że Morawiecki zrejterował z Wrocławia do Warszawy, a później do Katowic. Ktoś, kto nie rozumie budowania kampanii wyborczej, nie powinien się niegrzecznie wypowiadać. Ja przed nikim nie rejteruję - stwierdził. Jak dodał, "to nie kwestia osobistego starcia". - Mamy dobre doświadczenie w wyborach Warszawie. Zawsze, od wielu lat, kandydaci PO wygrywali z Kaczyńskim. Moja decyzja jest funkcją nie rezygnacji, ale tego, że wskazaliśmy Małgorzatę Kidawę-Błońską jako kandydata po wygranych wyborach - stwierdził Schetyna.

Grzegorz Schetyna o Kidawie-Błońskiej: Premier powinien być z Warszawy

Lider opozycyjnej koalicji utrzymuje, jego decyzja o starcie z Wrocławia nie wynikała z rezygnacji z Warszawy. - Moja decyzja jest funkcją nie rezygnacji, ale tego, że wskazaliśmy Małgorzatę Kidawę-Błońską jako kandydata po wygranych wyborach - powiedział. -  A premier powinien być z Warszawy, szczególnie w tej sytuacji to byłoby dziwne, że warszawianka Kidawa-Błońska kandyduje we Wrocławiu, a ja w Warszawie - dodał.

Według Schetyny decyzja nie zapadła zbyt późno, bo kampania dopiero się rozkręca. Polityk nie zgadza się z krytyką, że zachował się podobnie jak Jarosław Kaczyński w 2015 r. wystawiając na kandydatkę Beatę Szydło. Zapewnia też, że w przypadku rządów koalicji nie będzie "zarządzania rządem z tylnego siedzenia". - Kaczyński wzywa ministrów, którzy limuzynami przyjeżdżają i wydaje im dyspozycje. Chcę wyraźnie powiedzieć, że nigdy w PO tak nie będzie. Nikt nie będzie zarządzał rządem z tylnego siedzenia czy z pieczary, czy z piątego piętra ulicy Wiejskiej, z siedziby Platformy Obywatelskiej. Kaczyński to robi, to absurd - stwierdził.

W piątek o godz.12 Małgorzata Kidawa-Błońska na konwencji ogłosi program Koalicji Obywatelskiej.

Więcej o: