Izraelski system inwigilacji w rękach CBA? Zybertowicz: "jakieś prawdopodobieństwo na pewno jest"

CBA prawdopodobnie zakupiło izraelski system inwigilacji używany m.in. przez Mosad - ustalili dziennikarze TVN24. Pegasus to oprogramowanie, które umożliwia m.in. włamanie się do telefonów komórkowych. Było wykorzystywane do tłumienia protestów opozycji w krajach arabskich oraz do zlokalizowania narkotykowego braona, Jaoquina "El Chapo".
Zobacz wideo

Na antenie radia TOK FM do sprawy domniemanego zakupu oprogramowania Pegasus przez Centralne Biuro Korupcyjne odniósł się doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Andrzej Zybertowicz.

Tego, że (Pegasus) śledzi dla CBA, nie wiemy - podkreślał Zybertowicz. Na uwagę, że CBA nie zaprzecza posiadaniu takiego oprogramowania, odparł: "żadnego potwierdzenia nie ma. Ostatecznie, dopytywany przez dziennikarza, przyznał , że: "zaprzeczenia też nie ma, więc jakieś prawdopodobieństwo pewno jest".

Czym jest Pegasus?

Jest to oprogramowanie stworzone prze izraelską firmę NSO Group. System zapewnia dostęp do dostęp do wszystkich treści przechowywanych na telefonach komórkowych, włącznie z kamerą i aparatem.

Oprogramowanie można by nazwać wirtualnym "koniem trojańskim". Do smartfona szpiegowanej osoby Pegasus przesyłany jest jako wirus, najczęściej w formie linku. Po kliknięciu, na telefonie instalowany jest program, który po kilku sekundach zaczyna przesyłać z urządzenia informacje na serwery atakującego.

Pegasusa można uznać za jedno z najpotężniejszych narzędzi szpiegowskich. Działa niemal bez ograniczeń i niezwykle ciężko jest go wykryć. Firma NSO Group szczyci się tym, że system służy do walki z terroryzmem. W Polsce najprawdopodobniej z oprogramowania będą korzystać służby antykorupcyjne. Pytanie brzmi - w jakiś sposób?

Dwie strony medalu

Nie ma wątpliwości, że tego typu narządzie ma potencjał, by przysłużyć się do walki z terroryzmem oraz przestępczością zorganizowaną. Warto jednak wspomnień o kontrowersjach wokół Pegasusa.

Do niedawna świat w ogóle nie wiedział o istnieniu NSO. Pierwszy raz zrobiło się o niej głośno, gdy w 2016 roku kanadyjska firma Citizen Lab z Uniwersytetu w Toronto ujawniła, iż oprogramowanie było użyte do włamania się do telefonu Ahmeda Mansoora, aktywisty na rzecz obrony praw człowieka.

NSO zostało również oskarżone o umożliwienie inwigilowania publicysty "Washington Post: Jamala Khashoggiego, który został zamordowany w ubiegłym roku w Stambule. Przyjaciel dziennikarza, Omar Abdulaziz, twierdzi, że system posłużył do przechwycenia danych z telefonu Jamala, co z kolei ułatwiło zorganizowanie zamachu - informowała Wyborcza.pl

Oprogramowanie miało również być wykorzytywane do namierzania telefonu żony zamordowanego dziennikarza Javiera Valdeza - przeciwnika meksykańskiego rządu.

Polski system inwigilacji?

O potencjalnym zakupie Pegasusa przez CBA informowali dziennikarze TVN24. Z materiału wynika, że w 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli prześledziła rejestr transakcji Funduszu Pomocy Ofiarom Przestępstw. Okazało się, że wśród kontrolowanych beneficjantów jest Centralne Biuro Antykorupcyjne. Na konto CBA przesłano bowiem 25 milionów złotych z tego właśnie funduszu. Kolejnych 8 milionów przeznaczono na wdrożenie oprogramowania w infrastrukturę.

Z dokumentacji wynika jedynie, że pieniądze zostały przeznaczone na "zakup środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości". Gdy dziennikarze próbowali doprecyzować, o jaką technologię chodzi, politycy nabrali wody w usta... Tu z pomocą przychodzi pewna kanadyjska firma.

Citizen Lab to organizacja działająca przy uniwersytecie w Toronto. Koncentruje się głównie na badaniach, rozwoju i polityce strategicznej oraz na wykorzystaniu technologii informacyjnych i komunikacyjnych.

18 września na stronie Citizen Lab pojawił się raport dotyczący wykorzystania systemu Pegsus na świecie. Wśród krajów, w których organizacja wykryła działanie systemu znalazła się m.in. Polska. W naszym kraju oprogramowanie ma działać już już od listopada 2017 roku.

Więcej o:
Komentarze (123)
CBA używa izraelskiego systemu inwigilacji? Zybertowicz:"jakieś prawdpdobieństwo na pewno jest"
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 50 razy 34

    Tego jeszcze nie grali , Polak nie może już czuć się bezpiecznie we własnym kraju , a to wszystko dzięki pis

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 31 razy 27

    W Polsce najprawdopodobniej z oprogramowania będą korzystać służby antykorupcyjne...
    ----
    taaa, antykorupcyjne! Ziobro i spółka

  • franekzjanek

    Oceniono 30 razy 24

    .
    Z grubej rury polecieli .... kiedyś SBecja ..teraz PiSBecja . Kiedyś KGB ..teraz MOSAD. Fajnie nas rvchają

  • lindhorst1

    Oceniono 21 razy 19

    Ciemny Lud powie na to: "Ja nie mam nic do ukrycia". I będzie miał rację. Ciemny Lud myśli to samo, co dzień wcześniej napisał "Masz Dziennik", więc nie ma potrzeby go szpiegować.

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 26 razy 18

    A oni się martwią że chińskie smattfony szpiegują w 5G.

  • cezar85

    Oceniono 27 razy 17

    na walkę z KOD'em, opozycją i na rydzyka, pieniądze zawsze się znajdą

  • 1627cd1410

    Oceniono 27 razy 17

    nie wytrzymam! permanentna inwigilacja!!

  • calmy

    Oceniono 15 razy 15

    No cóż, w kraju, w którym na czele Służb stoi Minister Spraw Wewnętrznych, który jest przestępcą skazanym za nadużywanie władzy niezgodnie z prawem, w którym w ministerstwie sprawiedliwości działa przez nikogo niezauważona zorganizowana grupa przestępcza pod wodzą wiceministra, a sam minister podejrzewany jest o zdefraudowanie środków unijnych ale jako PG ma możliwość wyrzucenia każdego prokuratora gdy ten odważyłby się wszcząć postępowanie - a zatem w takim kraju ktoś, kto nic złego nie zrobił nie musi się chyba niczego obawiać.
    A swoją drogą: inwigilacja bez poinformowania i zgody sądu jest w Polsce nadal przestępstwem.
    Nie potrafię sobie wyobrazić aby Ziobro albo Kamiński mogli dopuścić się przestępstwa.
    To byłoby niesłychane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX