Byli ambasadorzy RP piszą list do Trumpa. "Przybywa pan do kraju, który nie jest praworządny"

"W Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji. Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane" - alarmują w liście do prezydenta Stanów Zjednoczonych byli ambasadorzy RP. Za kilka dni amerykański przywódca przybędzie z wizytą do Polski.
Zobacz wideo

Grupa byłych ambasadorów RP zrzeszona w Konferencji Ambasadorów RP napisała list do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, w związku ze zbliżającą się wizytą amerykańskiego przywódcy. Trump przyleci do Warszawy w sobotę 31 sierpnia i zostanie w Polsce do 2 września. Będzie uczestniczył m.in. w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Autorzy listu zwracają uwagę m.in., że Stany Zjednoczone wspierały walkę polskiej "Solidarności", zwiększają obecność żołnierzy amerykańskich na terenie Polski, z kolei Polacy pomagali Amerykanom w Iraku i Afganistanie.  "Wszystko to, a wymieniliśmy zaledwie małą cześć dokonań, stanowi wspólne dziedzictwo – świadectwo przyjaźni, zrozumienia i partnerstwa naszych krajów" - czytamy w liście.

Byli ambasadorowie: Polska osamotniona, otoczona nieprzyjaciółmi i skonfliktowana z sąsiadami 

Byli ambasadorowie odnoszą się do bieżącej sytuacji międzynarodowej, krytykując politykę zagraniczną rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Polska osamotniona, otoczona nieprzyjaciółmi, skonfliktowana z sąsiadami i zdana – jak przed II Wojną Światową – wyłącznie na odległe geograficznie sojusze, to prosta droga do kolejnej katastrofy.  W tym kontekście rola "konia trojańskiego", kraju dryfującego na obrzeża wspólnoty wolności i demokracji, dokąd spycha Polskę obecny rząd, jest dla nas i dla naszych sojuszników, w tym także USA, destrukcyjna.  W naszym euroatlantyckim związku chcemy być poważnym i wiarygodnym partnerem. Partnerem gotowym także do poświęceń, ale nie wyłącznie klientem i wykonawcą zadań, które spójności NATO nie służą.

- wskazują autorzy listu do prezydenta Donalda Trumpa.

Nie znamy kraju, w którym waga i poszanowanie opartej na nich Konstytucji są tak strzeżone jak w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem w Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji. Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane, a narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana.

- dodają. 

"Przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny"

"Panie Prezydencie, przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny. Pana mocny głos wzywający do tolerancji i wzajemnego poszanowania, a także przestrzegania postanowień konstytucji i innych praw, może mieć znaczenie historyczne" - podkreślają byli ambasadorowie, zaznaczając jednocześnie, że "spragnieni wolności Polacy" będą słuchali słów Donalda Trumpa i "wezmą je sobie do serca".

Pod listem podpisali się Jan Barcz. Maciej Klimczak, Jerzy Maria Nowak, Iwo Byczewski, Tomasz Knothe, Piotr Nowina-Konopka, Maria Krzysztof Byrski, Maciej Kozłowski, Agnieszka Magdziak-Miszewska, Mieczysław Cieniuch, Maciej Koźmiński, Piotr Ogrodziński, Tadeusz Diem, Andrzej Krawczyk, Ryszard Schnepf, Grzegorz Dziemidowicz, Andrzej Krzeczunowicz, Grażyna Sikorska, Urszula Gacek, Henryk Lipszyc, Wojciech Tomaszewski, Adam W. Jelonek i Piotr Łukasiewicz.

Konferencja Ambasadorów RP to zgromadzenie byłych przedstawicieli RP, którego celem jest "analiza  polityki zagranicznej, wskazywanie pojawiających się zagrożeń dla Polski i sporządzanie rekomendacji".

Więcej o: