Były sędzia składa zawiadomienie ws. profilu KastaWatch. Chodzi o przeciek dotyczący rezygnacji

Były sędzia Jarosław Gwizdak złoży zawiadomienie do prokuratury w związku z wpisem, który kilka miesięcy temu ukazał się na koncie "KastaWatch" na Twitterze. Administratorzy konta wiedzieli o dymisji Gwizdaka zaledwie kilka godzin po tym, jak zrzekł się urzędu. Według byłego sędziego, źródłem tych informacji mogli być byli przełożeni lub pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Były prezes Sądu Rejonowego w Katowicach Jarosław Gwizdak zapowiada w przyszłym tygodniu złożenie do prokuratury zawiadomienia w sprawie działalności twitterowego konta "KastaWatch". W lutym tego roku złożył rezygnację z orzekania.

Zaledwie kilka godzin po złożeniu dokumentów w sądzie, "KastaWatch" opublikowała informację na ten temat, sugerując, że Gwizdak ucieka w ten sposób przed postępowaniem dyscyplinarnym lub chce zaangażować się w politykę.

"Pismo, w którym zrzekłem się urzędu złożyłem w lutym drogą służbową o 12:00. Kiedy wysyłałem je pocztą, o 16:00 tego samego dnia, na wiadomym koncie były już o tym dwa wpisy" - napisał na Twitterze Gwizdak.

W zawiadomieniu były sędzia powoła się na art. 266 kodeksu karnego. Mówi on m.in. o tym, że "kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

Jak mówił Jarosław Gwizdak w rozmowie z portalem Onet.pl, pismo, które złożył w sądzie, miało trafić od prezesa sądu rejonowego do sądu okręgowego, następnie do apelacyjnego, a na koniec do ministra sprawiedliwości. Były sędzia sugeruje, że za wyciek informacji może odpowiadać któryś z byłych przełożonych lub pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości. - Nikogo za rękę nie złapałem, ani nie jestem w stanie wskazać konkretnej osoby, która na mnie nadała do "KastaWatch"  - powiedział Onetowi.

Profil "KastaWatch" działa od listopada 2018 r. Pojawiają się na nim materiały krytykujące lub wręcz dyskredytujące sędziów przeciwnych reformie wymiaru sprawiedliwości rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Więcej o:
Komentarze (136)
Były sędzia składa zawiadomienie ws. profilu KastaWatch. Chodzi o przeciek dotyczący rezygnacji
Zaloguj się
  • gnago

    Oceniono 2 razy 0

    Ale tupeciarz , a z jakiej to racji jego ucieczka z zajmowanej funkcji miała być tajna?

  • prawdawaszaboli

    Oceniono 7 razy -7

    A ten Gwizdek dlaczego ucieka przed sądem dyscyplinarnym ? Ukradł kilo kiełbasy czy okradł staruszkę ?...

  • sieceonk

    Oceniono 6 razy -2

    ciekawe czy dochodzimy do miejsca w którym jakakolwiek krytyka jakiegoś sędziego będzie z automatu ścigana jako hejt, mowa nienawiści itp.

  • prawdawaszaboli

    Oceniono 6 razy -6

    A co ten Gwizdak przeskrobał , że chciał uciec przed sądem dyscyplinarnym ?...

  • 14ar14

    Oceniono 6 razy -6

    Napisali nieprawdę?
    W czym były kauzyperda ma problem?

  • iskander36

    Oceniono 7 razy 3

    A jutro. pan sędzia proponujący Wypier...ć" Pani Prezes SN poczłapie do kosciółka w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Nie ma problemu z tym, że złamał zasady etyki zawodowej i jego czyn dyskwalifikuje go jako sędziego. Wyobraźcie sobie, że wraca poświęcony przez swoich do Rejonowego i rozstrzyga o Waszych sprawach, a Wy macie w tyle głowy jego uśmiechniętą twarz, kiedy pisze "proponuje wysłać kartki z takim tekstem...". Macie to ? To tak jak mieć świadomość, że spowiednik mający zadecydować o odpuszczeniu czy nie Waszych grzechów molestował w przeszłości dzieci. Trochę to ssie.Czy państwo z KastaWatch zastanawiali się ile niepokojów w domach zasiali rozpuszczając kłamstwa o romansach sędziów ? Ile dzieciaków patrzyło na kłótnie tym wywołane ? Chcemy , czy nie, ale to pokłosie wtłaczania nam we łby przekonania o wyższości moralności katolickiej nad innymi. Nie można być przyzwoitym niewierzącym, czy innowiercą. Tylko my mamy papier na moralność. Tylko nasze zbiory prawd są najprawdziwsze. Na pewno ? A jeśli nawet postąpimy, hmmm... jak to neutralnie nazwać .... wątpliwie, jeśli się pogubimy (czytaj: złapią nas na draństwie, złodziejstwie, oszustwie za rękę ), to wpadniemy do kościoła, do spowiedzi i będzie po sprawie. Lata pracy dają efekty. Jeśli jednak historia z Jezusem jest prawdziwa i wylądujecie przed nim i jego sądem, to pamiętajcie: on nie należy do PiS-u, ma gdzieś Jarosława K. i jego sąd nie podlega Zbigniewowi Z. I z pewnością skopie wam dupy.

  • representation1

    Oceniono 9 razy -3

    Czy KastaWatch podaje nieprawdziwe informacje?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tylko to jest ważne, a nie to że pojawiają się na nim materiały krytykujące sędziów przeciwnych reformom.

  • premier_scretyna

    Oceniono 9 razy -5

    Za czasów PO takie coś nie mogło się zdarzyć - wtedy dziennikarze ustalali wyroki i dymisje przed podjęciem decyzji.

  • vitabravo

    Oceniono 6 razy -2

    Wejdź pod stół i odgwiżdż swoje słowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX