Rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przyznał, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro wyciągnął konsekwencje wobec sędziego Jakuba Iwańca. Według najnowszych doniesień Onetu to on miał dostarczać internetowej hejterce Emilii "haki" na sędziego Krystiana Markiewicza, prezesa największego sędziowskiego stowarzyszenia "Iustitia", które sprzeciwiało się reformie sądownictwa przeprowadzanej przez PiS. Kobieta ujawniała dostarczane przez Iwańca w mediach społecznościowych informacje i wysyłała je do mediów sprzyjających władzy. Z rozmów ujawnionych przez Onet wynika, że Iwaniec pisał jej, że Markiewiczowi trzeba "ostro do****ć". Gdy Emilia zapytała "czemu go nie chcemy?", Iwaniec odpowiedział: "Prezes Iustitii. Główny rozgrywający kasty".
Dzisiaj pan minister Ziobro podjął decyzję o tym, aby skrócić delegację pana sędziego do Ministerstwa Sprawiedliwości
- powiedział rzecznik rządu w programie #RZECZoPOLITYCE rzecznik rządu. Jak dodał, Jakub Iwaniec jest "sędzią, a nie politykiem", a cała sprawa ujawniona przez Onet może być "wynikiem konfliktu w środowisku sędziowskim".
O odwołaniu delegacji Iwańca poinformował również rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak. Jak dodał, w związku z doniesieniami o Iwańcu Ziobro zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego o natychmiastowe wszczęcie postępowania w tej sprawie.
Więcej o aferze Piebiaka:
Akcja hejtu przeciw sędziom "Iustitii". "Białoruskie standardy w unijnym kraju"