Premier Mateusz Morawiecki debiutuje na Facebooku: Nie mogło mnie z Państwem zabraknąć

Mateusz Morawiecki we wtorek założył swoje oficjalne konto na portalu społecznościowym Facebook. Premier podkreślił, że chce w ten sposób dzielić się z wyborcami jego pomysłami politycznymi. - Bo każde spotkanie, nawet to na Facebooku, jest ważne, o ile ktoś mówi coś ważnego dla Polski - napisał Morawiecki.
Zobacz wideo

Szef polskiego rządu w swoim pierwszym wpisie na Facebooku przyznał, że otrzymywał sygnały od wyborców, które zachęcały go do stworzenia swojego profilu na popularnym portalu społecznościowym:

Wiem, że wiele osób na Facebooku czekało, aż do Państwa dołączę. Silne państwo mierzy się nie tylko siłą gospodarki albo siłą rodzin. Silne państwo to też siła argumentów, żywa dyskusja między Polakami, którzy dzięki Facebookowi aktywnie włączają się w umacnianie demokracji nad Wisłą, w budowanie rzetelnego przepływu informacji z regionu do regionu, od osoby do osoby. Nie mogło mnie z Państwem zabraknąć.

Mateusz Morawiecki na Facebooku. Na stronie pojawiać się będą także konkretne propozycje dla Śląska

Dalej Mateusz Morawiecki zdradza, jakie argumenty skłoniły go do założenia profilu na Facebooku. Głównym celem jest prezentacja pomysłów związanych z przyszłością Polski. Na stronie premiera pojawiać się będą także konkretne propozycje dla Śląska, skąd szef rządu ubiega się o mandat posła na Sejm. Na końcu premier zaznaczył, że postara się znaleźć czas, by nie tylko prezentować swój program, ale też "dzielić się tym, co daje radość i spełnienie poza pracą". Wpis opatrzony został zdjęciem, na którym widać premiera siedzącego za królową Elżbietą II i korzystającego z telefonu (fotografia wykonana podczas obchodów 75. rocznicy lądowania aliantów w Normandii).

Na profilu Mateusza Morawieckiego udostępniono także pierwsze materiały wyborcze, m.in. plan wystąpień wyborczych dotyczących "Nowej Piątki PiS", czyli zerowego podatku PIT, połączeń autobusowych, programu 500 plus, programu Emerytura Plus i obniżenia podatku PIT z 18 do 17 procent.

Więcej o: