Mateusz Morawiecki zapewnia, że nigdy nie latał rządowym helikopterem na swoją działkę w Dębkach

Mateusz Morawiecki zapewnił, że nigdy nie latał rządowym helikopterem na swoją działkę nad morzem. Z informacji podawanych przez "Newsweeka" wynika, że premier mógł nadużywać lotów. W ciągu dwóch miesięcy miał wykonać 11 lotów nad morze i z powrotem.
Zobacz wideo

Podróże Morawieckiego znalazły się pod lupą po tym, jak media zaczęły informować o rządowych lotach rodziny Marka Kuchcińskiego - byłego już marszałka Sejmu. Pod koniec zeszłego roku Kancelaria Premiera opublikowała wykaz lotów Mateusza Morawieckiego, z którego wynika, że premier użył rządowych samolotów ponad 200 razy.

Mateusz Morawiecki: Ani razu nie leciałem helikopterem na działkę

Jak informuje "Newsweek", premier Mateusz Morawiecki miał latać też nad morze do miejscowości Dębki, gdzie znajduje się działka i 100-metrowy domu, w którym wakacje spędza jego rodzina. Nieoficjalnie mówi się, że helikopter z premierem na pokładzie ląduje czasem na łące za polem namiotowym w nadmorskich miejscowości. Z opublikowanej listy wynika również, że tylko w ciągu pięciu tygodni czerwca i lipca tego roku wykonał 11 lotów nad morze i z powrotem. 

Mateusz Morawiecki odniósł się do tych doniesień podczas konferencji prasowej w fabryce Opla w Gliwicach, którą odwiedził w poniedziałek. Oświadczył, że nigdy nie wykonywał lotów rządowymi helikopterami w celach prywatnych. 

Ani razu nie leciałem helikopterem na działkę, tak jak to niektóre media próbowały sugerować. Wszystkie loty, które odbywałem zarówno na Pomorze, jak i w inne miejsca Polski wiązały się z wykonywaniem różnego rodzaju funkcji rządowych

- mówił premier Morawiecki. "Spotkania z przedsiębiorcami, samorządowcami, mieszkańcami" - wymieniał premier. Podkreślił również, że podczas wizyt na Pomorzu, gdzie przemieszczał się między zachodem a wschodem województwa, poruszał się tylko samochodem.

Miałem też na uwadze, żeby nie mieszać czynności czy spotkań, które miały charakter partyjny, z tymi które były rządowe

- dodał. 

Więcej o: