Ile kosztuje willa marszałka? "Karczewski kocha luksus pod warunkiem, że to nie on płaci". Senat zabrał głos

Marszałek Stanisław Karczewski mieszka w willi w kompleksie rządowym, za którą Senat płaci 5600 zł miesięcznie. Pojawiają się jednak głosy, że całkowity koszt jest znacznie wyższy, a sam Karczewski "kocha luksus". Kancelaria Senatu przekonuje jednak, że wynajmowanie willi od KPRM jest "korzystniejsze dla budżetu państwa".
Zobacz wideo

Posłanka PO Izabela Leszczyna zwróciła się z wnioskiem do Kancelarii Premiera ws. willi, w której mieszka marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Posłanka zapytała, od kiedy Kancelaria Senatu wynajmuje budynek i ile za to płaci oraz czy Centrum Obsługi Administracji Rządowej, które administruje willą, świadczy lub organizuje dla marszałka dodatkowe usługi, w tym wyżywienie. 

Jak wynika z podawanych dotychczas informacji, willa kosztuje podatników 5600 zł miesięcznie. Zdaniem Leszczyny koszt jest znacznie wyższy. "Są informatorzy, którzy twierdzą, że utrzymanie wilii kosztuje dużo więcej niż płaci za to Kancelaria Senatu" - napisała posłanka na Twitterze. 

Do marca 2018 roku w kompleksie willowym przy Parkowej mieszkała Beata Szydło, która po dymisji ze stanowiska premiera miała trzy miesiące na wyprowadzenie się. Mówiło się zresztą, że Szydło chciała zostać w 480-metrowej willi, ale nie dostała na to zgody. Z kolei Mateusz Morawiecki nie wprowadził się do budynku, ponieważ ma dom w Warszawie. 

O kulisach wynajmu jednej z rządowych willi Karczewskiemu pisze w "Newsweeku" Renata Grochal. Jak ustaliła, za wynajem 180-metrowego mieszkania o podobnym standardzie w tej okolicy na wolnym rynku trzeba zapłacić miesięcznie 15-20 tysięcy złotych. To znacznie mniej niż deklarowane przez marszałka 5600 zł, a i metraż znacznie mniejszy od tego, którym dysponuje obecnie. 

W artykule wypowiada się też anonimowo polityk PiS. "Żaden z marszałków nie wpadł na to, by zamieszkać w premierowskiej willi. Ale Karczewski kocha luksus pod warunkiem, że to nie on płaci" - czytamy. 

Marszałek Karczewski o "odgrzewanym kotlecie"

Marszałek na zapowiedź artykułu zareagował, dodając wpisy na Twitterze. "Artykuł "Newsweeka", którego jestem bohaterem, to nawet nie jest odgrzewany kotlet, tylko wyrób kotletopodobny, który - jak znam życie - jeszcze kilka redakcji odgrzeje na starym oleju..." - napisał Karczewski. 

Później polityk zasugerował, że ma świetne relacje ze wszystkimi współpracownikami, więc być może ktoś wcielił się w byłego współpracownika, z którym rozmawiała Grochal. "Panie Marszałku, zapewniam, że nikt się nie musiał "wcielać". Przy okazji, czy mogłabym obejrzeć willę, którą Pan wynajmuje na koszt podatnika i zobaczyć umowę między kancelariami, skoro już Pan wrócił z urlopu?" - odpisała dziennikarka. 

5600 zł bez cateringu, prania i sprzątania

Stanowisko ws. willi zajęła też Kancelaria Senatu. W oświadczeniu podkreślono, że marszałkowi "lokal służący do zaspokojenia potrzeb reprezentacyjnych i mieszkaniowych" przysługuje zgodnie z ustawą. 

Wynajmowanie willi od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest korzystniejsze dla budżetu państwa: środki na wynajem służbowego mieszkania trafiają z budżetu Kancelarii Senatu do budżetu KPRM (pozostają w kasie państwowej), ponadto SOP nie ponosi kosztów dodatkowej ochrony. Gdyby marszałek wynajmował mieszkanie "na mieście", Służba Ochrony Państwa musiałby organizować ochronę takiego lokalu. Marszałek nie ma możliwości odstąpienia od ochrony. Kompleks mieszkaniowy przy ul. Parkowej od lat jest zabezpieczany przez SOP (dawniej BOR)

- czytamy na stronie Senatu. Poinformowano również, że marszałek korzysta z pomieszczeń wynajmowanych od Centrum Obsługi Administracji Rządowej od 2016 roku. Nie uściślono o jakie pomieszczenia w ramach Zespołu Rezydencjalnego "Parkowa" chodzi, być może - jeśli w głównej willi mieszkała Beata Szydło - marszałek zajmował znajdujący się obok mniejszy budynek. 

Opłata za korzystanie z obiektu to 5 601,85 zł netto miesięcznie. Zgodnie z umową, najemca zobowiązał się do pokrywania opłat za korzystanie z obiektu, a w stawce czynszu zawarte są wszystkie koszty związane z utrzymaniem obiektu. Kwota najmu nie zmieniła się od 2016 r. Umowa najmu nie obejmuje cateringu, a także usług prania i sprzątania willi

- podaje Senat.