Ryszard Czarnecki wciąż broni Kuchcińskiego. Dymisja to "położenie głowy na ołtarzu spraw państwowych"

Ryszard Czarnecki uważa, że pomimo afery samolotowej, Marek Kuchciński wciąż powinien startować w wyborach parlamentarnych. - Będąc pierwszym marszałkiem Sejmu z Podkarpacia, bardzo dbał o ten region - powiedział europoseł PiS. Podkreślał także, że dymisja Kuchcińskiego to "położenie własnej głowy na ołtarzu spraw państwowych".
Zobacz wideo

Ryszard Czarnecki jest kolejnym politykiem PiS, który skomentował kwestię dymisji marszałka Marka Kuchcińskiego. Europoseł, tak samo jak jego partyjni koledzy, powtórzył w Onecie, że marszałek Kuchciński nie złamał ani prawa, ani obyczaju i podkreślił, że decyzja o odejściu była osobistym poświęceniem Marka Kuchcińskiego. 

Ryszard Czarnecki wciąż broni Kuchcińskiego

Marek Kuchciński pokazał się jako polityk, który sprawy państwa polskiego uważa za ważniejsze niż swój interes osobisty. Na ołtarzu spraw państwowych położył własną głowę

- powiedział Ryszard Czarnecki. Podkreślał również, że nikt nie wymusił na marszałku Sejmu dymisji - sam podjął tę decyzję, ponieważ uznał, że "tak będzie lepiej "dla Sejmu, dla państwa oraz dla Prawa i Sprawiedliwości".

Zdaniem europosła Czarneckiego Marek Kuchciński nie powinien jednak rezygnować ze startu w nadchodzących wyborach do parlamentu. Marek Kuchciński jest "jedynką" do Sejmu na liście wyborczej PiS w Krośnie. - Będąc pierwszym marszałkiem Sejmu z Podkarpacia, bardzo dbał o ten region. Teraz zyskał szacunek wielu osób, pokazując, że interes państwa jest dla niego ważniejszy niż jego własny - powiedział, ale dodał, że to jego osobista opinia. Przypominamy, że z wykazu lotów wynika, że marszałek często latał rządowymi samolotami na rodzinne Podkarpacie, niejednokrotnie towarzyszyli mu wtedy członkowie jego rodziny.  

Marek Kuchciński poinformował w środę, że w piątek złoży dymisję ze stanowiska marszałka Sejmu. Powodem decyzji jest afera samolotowa, która została ujawniona w lipcu przez Radio Zet. Dziennikarze podali, że marszałek Kuchciński zabierał na pokłady rządowych samolotów członków swojej rodziny - żonę, dzieci, siostrę - oraz partyjnych kolegów. Początkowo mówiło się o kilku lotach, ostatecznie może być mowa o ponad setce. Pod lupą znalazły się również loty marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego - w czwartek Centrum Informacyjne Senatu opublikowało listę jego lotów specjalnych. Lista szybko została usunięta i zaktualizowana - po aktualizacji ze spisu zniknęły dwa loty.