"Jak można patronować rocznicy powołania kolaboranckiej formacji". Dzieci oficerów AK piszą do Dudy

"Nie rozumiemy, jak można patronować rocznicy powołania kolaboranckiej formacji zbrojnej, co oznacza aprobatę jej celów i metod walki" - piszą dzieci oficerów Armii Krajowej w liście do Andrzeja Dudy. To reakcja na objęcie patronatem prezydenta rocznicy powołania Brygady Świętokrzyskiej, która podczas wojny otwarcie współpracowała z hitlerowcami.
Zobacz wideo

W piątek 2 sierpnia na jaw wyszła informacja, że prezydent Andrzej Duda objął honorowy patronat nad 75. rocznicą powołania Brygady Świętokrzyskiej - oddziału skrajnej prawicy, który jako jedyna polska jednostka wojskowa otwarcie kolaborował z hitlerowcami i nie uznawał rozkazów dowództwa AK. Uroczystość ma odbyć się 11 sierpnia i jest organizowana przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Zarząd Główny Związku NSZ.

Dzieci oficerów AK piszą do Andrzeja Dudy. "Nasi ojcowie walczyli z hitlerowcami"

Decyzja Dudy już wcześniej spotkała się z kontrowersjami. Teraz swój sprzeciw wobec objęcia patronatem święta Brygady Świętokrzyskiej wyraziły dzieci oficerów Armii Krajowej ze zgrupowań świętokrzyskich "Ponury" i "Nurt". Treść ich oficjalnego listu do prezydenta opublikował portal OKO.press.

Ze zdziwieniem i przykrością dowiadujemy się o objęciu przez Pana swoim patronatem obchodów 75 rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych
Nasi ojcowie walczyli z hitlerowcami, bo tak pojmowali swój obowiązek wobec Ojczyzny. Niewyobrażalna była dla nich jakakolwiek współpraca z okupantami
Nie rozumiemy, jak można patronować rocznicy powołania kolaboranckiej formacji zbrojnej, co oznacza aprobatę jej celów i metod walki, i jednocześnie objąć patronatem tak ważne dla odrodzonej Polski wydarzenie, jak Bitwa Warszawska. Obu patronatom nadał Pan równą rangę - Patronatu Narodowego

- piszą potomkowie oficerów AK w liście do Andrzeja Dudy. Przytaczają też fakty historyczne świadczących o tym, że formacja kolaborowała z nazistami. Opisują m.in., że w Brygadzie Świętokrzyskiej działał Hubert Jung o pseudonimie "Tom", który był agentem radomskiego gestapo i wraz z Otmarem Wawrzkowiczem dokonał czystek w kierownictwie NSZ oraz zabił w Częstochowie oficerów, którzy byli nieprzychylni współpracy z hitlerowcami. 

W liście czytamy też, że powołanie Brygady Świętokrzyskiej jest symbolem podziału Polski. "Szczególnie zaś przykre jest to, że Patronat Narodowy Prezydenta Rzeczypospolitej ten podział utrwala i legitymizuje" - podkreślono na koniec. 

Pod listem podpisali się Maria Małgorzata Ciesielska (córka ppor. c. w. Bolesława Ciesielskiego „Farysa-II”), Teresa Piwnik (córka Józefa Piwnika „Topoli”, bratanica płk cc Jana Piwnika „Donata” - „Ponurego”), Piotr Rachtan (syn ppor. c. w. Zdzisława Rachtana „Halnego”), Czesława Kaliszewska-Fandri (córka ppor. c. w. Zdzisława Rachtana „Halnego”), Joanna Świderska-Kita (córka mjr. Mariana Świderskiego „Dzika”) oraz Rafał Świderski (syn mjr. Mariana Świderskiego „Dzika”).

To nie pierwszy raz, gdy rząd PiS oficjalnie oddaje honory Brygadzie Świętokrzyskiej - w ubiegłym roku premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Monachium złożył wieniec i zapalił znicz na grobach żołnierzy ugrupowania.

Czarne karty w historii Brygady Świętokrzyskiej

Brygada Świętokrzyska została założona w sierpniu 1944 roku przez działaczy Narodowych Sił Zbrojnych. Te z kolei współtworzyli m.in. nacjonaliści z przedwojennego ONR. O działalności Brygady raportował szef wywiadu Inspektoratu Kieleckiego AK. Pisał w meldunkach, że współpraca NSZ z gestapo "była w zasadzie jawna i poszczególni dowódcy nie kryli się z tym, że otrzymują broń i amunicję do walki z komuną od władz okupacyjnych". Z kolei w meldunku dowódcy okręgu AK Radom z 2 stycznia 1945 roku czytamy: "Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek stosowania rekwizycji. 22 listopada w czasie przemarszu NSZ przez miejscowość Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Notowane są kontakty z Gestapo". 

W innej opinii AK napisano: "Znany jest przypadek (styczeń lub luty 1944), gdzie oficerowie NSZ z bronią przyjeżdżali na gestapo w Ostrowcu [Świętokrzyskim], tam omawiali obławy na PPR i przekazywali gestapo materiał odnośnie komórek PPR. (...) Niemcy już wówczas uważali NSZ za polski "narodowy socjalizm" prowadzący jawną walkę z Rosją, robiący dywersję w ugrupowaniach politycznych Polski podziemnej i rozbijający spoistość Armii Krajowej". 

Po dotarciu do Czech Brygada Świętokrzyska chciała dołączyć do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jednak nie zgodził się na to rząd na uchodźstwie, właśnie ze względu na kolaborację. Dopiero w 1988 roku prezydent Kazimierz Sabbat uznał członków NSZ za kombatantów.

Więcej o: