Prezydent Białegostoku złożył zawiadomienie ws. marszałka województwa. Poszło o "Piknik Rodzinny"

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie działań marszałka województwa podlaskiego Artura Kosickiego. Zawiadomienie ma związek z organizowanym w sobotę przez marszałka "Piknikiem Rodzinnym", który miał być alternatywą dla Marszu Równości. Według Truskolaskiego, marsz poprzedzający piknik odbył się bez wymaganych zezwoleń.

Do białostockiej prokuratury trafiło zawiadomienie złożone przez prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego. Dotyczy ono możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka województwa podlaskiego Artura Kosickiego - informuje portal Samorzad.pap.pl.

W sobotę marszałek organizował w mieście "Piknik Rodzinny", który miał stanowić alternatywę dla odbywającego się tego dnia Marszu Równości. Piknik był poprzedzony przemarszem.

Według Truskolaskiego, marszałek zorganizował przemarsz bez wymaganego zezwolenia.Truskolaski zarzuca także Kosickiemu, że organizując marsz "nadużył władzy", a wydarzenie w efekcie doprowadziło do licznych napaści, którymi padli uczestnicy legalnego Marszu Równości. Prezydent Białegostoku twierdzi również, że padł ofiarą "publicznych pogróżek" ze strony marszałka, które miały doprowadzić do zakazania marszu środowisk LGBT

Dzień wcześniej zawiadomienie na prezydenta Truskolaskiego złożył marszałek Kosicki, który uważa, że włodarz miasta powinien był zakazać planowanych w sobotę marszów, w tym Marszu Równości.

Marsz Równości w Białymstoku

W sobotę ulicami Białegostoku przeszedł Marsz Równości. Kontrmanifestanci kilka razy próbowali zablokować przejście. W kierunku marszu rzucano niebezpieczne przedmioty i wykrzykiwano obraźliwe hasła. Policja musiała użyć gazu.

Podlaska Policja ustaliła już tożsamość 92 uczestników sobotnich wydarzeń w Białymstoku - poinformowało w czwartek MSWiA.  Z 68 osobami zostały wykonane czynności w związku z popełnionymi przez nie przestępstwami lub wykroczeniami.

Ustalaniem tożsamości osób, które złamały prawo, zajmuje się specjalna grupa białostockich funkcjonariuszy. Policjanci nadal intensywnie analizują materiał z monitoringu zabezpieczonego po sobotnich zajściach.

Więcej o: