NIK. Nieprawidłowości w instytucji kierowanej przez człowieka PiS, Kazimierza Kujdę

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła liczne nieprawidłowości w działalności Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tą instytucją kierował wtedy Kazimierz Kujda, wówczas zaufany prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

O wstępnych wynikach kontroli NIK napisali dziennikarze "Rzeczpospolitej". Kontrolerzy, badający działalność NFOŚiGW w 2018 roku, wyliczają nieprawidłowości. W tym czasie instytucją kierował już zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego - Kazimierz Kujda.

Kontrolerzy NIK o działalności NFOŚiGW

Kontrolerzy skrytykowali dofinansowanie portalu Puszcza.tv, której właścicielem była fundacja Niezależne Media. Założycielem fundacji jest z kolei Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny prorządowej "Gazety Polskiej". Portal w założeniu miał pokazywać na żywo nagrania z Puszczy Białowieskiej. NFOŚiGW w 2018 roku przyznał mu dotację aż 7,2 mln złotych. Według NIK-u tak wysokie dofinansowanie było "niegospodarne", ponieważ strona nie osiągała deklarowanego zasięgu w internecie.

Kolejną rzeczą wskazaną przez NIK było sfinansowanie pochlebnego artykułu w "Przeglądzie Hodowlanym", dotyczącego szefa rady nadzorczej NFOŚiGW profesora Romana Niżnikowskiego. Gazeta ta dodatkowo finansowana jest przez organizację, której przewodniczącym jest sam Niżnikowski. 

Wśród nieprawidłowości wymieniono też "lekceważenie przepisów przeciwpożarowych" i, co za tym idzie, narażenie życia pracowników. Dodatkowo w badanych księgach rachunkowych w 76 procentach stwierdzono błędy.

Fundusz ochrony środowiska nie zgodził się "z większością kwestii podnoszonych w wystąpieniu pokontrolnym NIK". "Rzeczpospolita" cytuje ich komentarz, że NIK miał uwzględnić "prawie 40 proc. zastrzeżeń".

Kazimierz Kujda - kariera

Kazimierz Kujda współpracę z Jarosławem Kaczyńskim zaczął na początku lat 90. W ostatnich latach był prezesem spółki Srebrna. W czasie rządów PiS Kujda awansował na stanowisko prezesa NFOŚiGW, z którego odwołany został w lutym 2019 roku. Przyczyną dymisji było ujawnienie informacji, że Kujda w latach 1979-1987 zarejestrowany był jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Ryszard". On sam złożył oświadczenie, w którym napisał, że w młodości "mógł podpisać jakieś dokumenty", natomiast "nie podjął współpracy, która prowadziłaby do krzywdzenia kogokolwiek lub naruszania czyichś dóbr".