"Księżna" Jarosławska znowu w akcji: Potrzebujemy ruchu oporu. Prawdziwego pospolitego ruszenia

"Księżna" Angelika Jarosławska nie próżnuje. Partii nie założy, ale będzie prowadzić "antypartię" i nawołuje do pospolitego ruszenia. Co więcej: nawołuje ludzi do wyjścia na ulice 2 sierpnia, by pokazać, że "się nie boją przeciwstawić patologii władzy".
Zobacz wideo

Angelika Jarosławska zasłynęła już m.in. tym, że samowolnie ogłosiła się reprezentantką Polski na forum na okupowanym Krymie, które zorganizowali Rosjanie. Później od kontaktów z nią odcinał się polski MSZ, a bizneswoman - jak sama się przedstawiała - zainteresowali się dziennikarze. Kobieta zyskała przydomek "księżna" z racji małżeństwa z księciem Egonem Sapiehą, w dodatku zdarzało się, że była tak tytułowana.

Jeszcze niedawno, bo 4 lipca, Jarosławska przed Pałacem Prezydenckim ogłosiła, że zakłada partię Biała Róża. Sama zresztą nie ukrywała, że nazwa partii ma konotacje z antynazistowskim ruchem oporu Biała Róża, który zapoczątkowała Sophie Scholl. Jednak dlaczego wybrała właśnie taką nazwę - nie przekazała.

Od początku wszystko owiane było dziwaczną tajemnicą, ponieważ Angelika Jarosławska pytana o szczegóły i plany partii, mówiła jedynie, że w jej skład mają wchodzić "wybitni specjaliści". Zaledwie kilkanaście dni po konferencji przed Pałacem Jarosławska ogłosiła jednak, że partii nie będzie, a zamiast tego chce tworzyć "antypartię", prawdziwy ruch oporu.

"Księżna" chce wyprowadzić ludzi na ulice. Ale w maskach

Dalej brakowało konkretów, ale w środę "Biała Róża - ruch oporu", który firmuje Angelika Jarosławska, zamieściła na YouTube nagranie zapowiadające pierwszą akcję jej formacji.

Jarosławska razem z osobami w maskach Guya Fawkesa (znanymi przede wszystkim z komiksów "V jak vendetta", później zekranizowanych) idzie przez Warszawę, a w tle gra zremiksowana "Bella ciao", czyli pieśń włoskich, antyfaszystowskich partyzantów. Zarówno piosenka, jak i maski są znane też za sprawą serialu "Dom z papieru".

Później Angelika Jarosławska opowiada o odwadze Polaków i dodaje, że tworzyli ruchy oporu, jak ten z czasów Powstania Warszawskiego. Nawiązuje też do ruchu Sophie Scholl.

I dziś my potrzebujemy ruchu oporu. Prawdziwego pospolitego ruszenia. Prawdziwej solidarności. Dlatego dzień po rocznicy Powstania Warszawskiego, 2 sierpnia, tutaj, o godzinie o 17, spotkamy się, aby pokazać, że dzisiaj Polacy także są odważni, że dzisiaj Polacy się nie boją

- mówi Jarosławska na nagraniu, stojąc przed Pałacem Kultury i Nauki. Później wyrzuca:

Że dzisiaj Polacy się nie boją przeciwstawić patologii władzy, patopolitykom, patopolityce szerzącej patologię władzy.

Cała akcja - według jej zapowiedzi - ma odbyć się w maskach i chociaż jej uczestnicy "ukryją tożsamość", to pokażą, że się nie boją i są ze sobą solidarni.

Więcej o: