Wiceminister kultury chce walczyć z fake newsami. Pomóc mają media publiczne. "Tam są profesjonaliści"

Wiceminister kultury Paweł Lewandowski na konwencji programowej PiS stwierdził, że najlepiej do walki z "fake newsami i postprawdą" nadają się media publiczne. - Tam są rzetelni profesjonaliści, którzy będą rozbrajali każdą nieprawdę, każde kłamstwo, które się pojawia - zapewniał. Jak dodał, w Polsce brakuje... anglojęzycznej bądź rosyjskojęzycznej stacji, która szerzyłaby przekaz TVP na arenie międzynarodowej.
Zobacz wideo

W weekend w Katowicach odbyła się konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości "Myśląc Polska". Dwukrotnie wystąpił na niej Jarosław Kaczyński, który zapowiadał, że PiS musi odrzucić "wielką ofensywę zła" i zapewniał, że jego partia "jest formacją demokratyczną, a historycy kiedyś to zauważą". Oprócz wystąpień prezesa partii, na konwencję składało się w sumie szesnaście sesji tematycznych i ponad osiemdziesiąt prelekcji na tematy związane z rynkiem pracy, gospodarką, energetyką czy kulturą. 

PiS chce walczyć z fake newsami. Pomóc ma m.in. TVP

Podczas konwencji przemawiał m.in. wiceminister kultury Paweł Lewandowski, który zabrał głos w ramach panelu "Los mediów w Polsce". Jak stwierdził, główne wyzwanie stojące przed współczesnymi mediami to "przede wszystkim walka z postprawdą i fake newsami". Przekonywał, że rozwiązania w tym zakresie będą przygotowywane wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji, a po chwili dodał, że najskuteczniejsze w walce z fake newsami i kłamstwem są media publiczne.

Najłatwiejszą, najszybszą i najlepszą w mojej ocenie formą walki z post prawdą i fake newsami są właśnie media, zwłaszcza media publiczne. One najszybciej docierają [do odbiorców - red.], tam są rzetelni profesjonaliści, którzy będą rozbrajali każdą nieprawdę, każde kłamstwo, które się pojawia

- mówił Lewandowski. Jak dodał, dzisiejszy przekaz generowany przez TVP dociera jedynie do polskich odbiorców, ale wkrótce ma się to zmienić. Zapowiedział, że PiS stawia przed sobą wyzwanie, powołanie kanałów, które będą docierały do odbiorców na arenie międzynarodowej i komunikowały - jak określił - "nasze intencje i nasze racje". 

My to możemy robić na razie w Polsce, ponieważ brakuje nam anglo- czy rosyjskojęzycznej stacji, chociaż o zasięgu regionalnym. I to jest kolejny cel, który przed sobą stawiamy, żeby powołać taki kanał i taką stację, które będzie komunikowało nasze intencje i nasze racje

- przekonywał wiceminister kultury, podkreślając, że w mediach liczy się przede wszystkim rzetelność. 

Przypomnijmy, że stworzenie nowej telewizji, która "powie prawdę o Polsce" zapowiedział niedawno premier Mateusz Morawiecki. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało wówczas, że wstępne prace związane z uruchomieniem obcojęzycznej już ruszyły, a ich realizacja miałaby się rozpocząć po zdobyciu przez PiS drugiej kadencji.