Marek W. skazany na 3 lata za szpiegostwo. Przekazywał informacje rosyjskiemu GRU

Marek W. został skazany nieprawomocnym wyrokiem za szpiegostwo na trzy lata. Mężczyzna był pracownikiem Ministerstwa Energii i przekazywał informacje stronie rosyjskiej. Nie wykluczone, że pełnomocnik skazanego będzie składał apelację.
Zobacz wideo

Marek W., były pracownik Ministerstwa Energii, został właśnie skazany za szpiegostwo na rzecz GRU. Mężczyzna została zatrzymany przez ABW w marcu zeszłego roku. Piątkowy wyrok jest jeszcze nieprawomocny.

Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, poinformował na Twitterze, że Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Marka W. winnym szpiegostwa i skazał go na trzy lata więzienia. Rok spędzony w areszcie został zaliczony na poczet kary. Dodatkowo sędzia zakazał Markowi W. zajmowania stanowisk w administracji publicznej przez kolejnych 10 lat. 

Jak przypomina rzecznik Żaryn, skazany był zatrudniony w Ministerstwie Gospodarki, a następnie w Ministerstwie Energii. W marcu 2018 roku został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z materiałów ABW, potwierdzonych przez orzeczenie sądu, wynika, że w tym czasie Marek W. utrzymywał kontakty z oficerem GRU. Przekazywał mu wtedy informacje dotyczące bezpieczeństwa energetycznego. W kontaktach z oficerem rosyjskiego wywiadu W. przekazywał informacje, które pozyskiwał w czasie pracy w sektorze państwowym. Jednocześnie pomagał tworzyć charakterystyki osób zatrudnionych w resorcie, którymi interesowało się GRU. Do kontaktów ze stroną rosyjską miało dochodzić między marcem 2015 a styczniem 2016 roku. 

Jak informowaliśmy w marcu zeszłego roku, Marek W. miał informacje o kluczowych dla polskiej energetyki projektach, był zaangażowany w pozyskiwanie unijnych środków na rzecz projektów dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. Z materiałów ABW wynika, że mężczyzna ten przekazywał rosyjskim służbom specjalnym informacje na temat planowanych działań polskiego rządu w sprawie Gazociągu Północnego - Nord Stream 2.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Jak ustaliła PAP, strony procesu wystąpiły do sądu o uzasadnienie wyroku. Można zatem spodziewać się, że pełnomocnik Marka W. będzie chciał złożyć w jego imieniu apelację.