Nieformalne rozmowy z tytoniowym potentatem w Sejmie. Terlecki zaprosił ich bez wiedzy kancelarii

RMF FM opisuje nieformalne spotkanie posłów PiS z przedstawicielami polskiego oddziału potentata tytoniowego Philip Morris. Rozmowy odbywały się w Sejmie, za zamkniętymi drzwiami. Pracowników koncernu zaprosił wicemarszałek Ryszard Terlecki. Obecny na spotkaniu były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł twierdzi, że była to działalność lobbingowa "w szerokim tego słowa znaczeniu", ale pracownicy koncernu nie figurują jako lobbyści.
Zobacz wideo

Obszerny materiał na temat kontrowersyjnego spotkania przygotował Patryk Michalski, dziennikarz RMF FM. 16 maja w Sejmie, chwilę przed wieczornym blokiem głosowań w sali im. Macieja Rataja rozpoczęły się rozmowy polityków PiS z przedstawicielami Philip Morris Polska. Uczestniczyli w nich m.in. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, ówczesny wiceszef sejmowej komisji zdrowia (obecnie jej szef) Tomasz Latos z PiS, były minister zdrowia, senator PiS Konstanty Radziwiłł, wiceminister zdrowia Zbigniew J. Król. Na spotkaniu wyświetlono prezentację multimedialną pt. "Nowoczesne wyroby tytoniowe. Nauka i Regulacje. Materiał informacyjny na potrzeby spotkania w Sejmie RP, Warszawa 16 maja 2019 r." - donosi Michalski. Gdy dziennikarz RMF FM próbował zostać na spotkaniu dłużej, jeden z polityków miał zamknąć mu drzwi.

Ryszard Terlecki zorganizował w Sejmie spotkanie z Philip Morris Polska

Centrum Informacyjne Sejmu w odpowiedzi na pytanie dziennikarza informuje, że Kancelaria Sejmu "nie ma wiadomości o spotkaniu, nie była jego organizatorem ani uczestnikiem". Tomasz Latos pytany o sprawę przyznał, że organizatorem rozmów był wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Szef komisji zdrowia o temacie rozmów mówi tak: - Przedstawili swoje wyniki badań dotyczące nowoczesnych produktów tytoniowych, oni twierdzą, że posiadają badania o ich niższej szkodliwości, myśmy to wysłuchali i tyle. Zapewnia też, że pracownicy tytoniowego potentata nie proponowali zmian w prawie. 

- To było spotkanie wynikające z prac podkomisji - chyba podkomisji zdrowia - dotyczące zwalczania nikotyny w użyciu. Pojawiła się propozycja spotkania na temat sposobu używania nikotyny, podobno zdrowszego niż papierosy - mówi z kolei Terlecki. Następnie przyznał, że to on organizował spotkanie. Wicemarszałek dodaje, że to pracownicy PM zgłosili się z propozycją udziału w podkomisji. - Było tym zainteresowane ministerstwo zdrowia, więc się spotkaliśmy i posłuchaliśmy, co mają do powiedzenia - wyznał.

Radziwiłł: Lobbing "w szerokim tego słowa znaczeniu"

Konstanty Radziwiłł wyjaśnia w rozmowie z RMF FM, że "spotkanie było z inicjatywy producentów papierosów podgrzewanych". były minister zdrowia podkreśla przy tym, że "spotkanie było poświęcone prezentacji informacji na temat ich wyrobów". Radziwiłł tłumaczy, że pracownicy nie promowali konkretnych artykułów, a informowali "temat pewnych odmienności, które wiążą się z konsumpcją tytoniu w postaci podgrzewanych papierosów tradycyjnych". Według niego spotkanie można nazwać lobbingiem "w szerokim tego słowa znaczeniu".

W oficjalnej odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że przedstawiciele resortu "stali na stanowisku, że w nie ma 'zdrowszych' uzależnień, gdyż każdy jego rodzaj powoduje istotne zagrożenia dla zdrowia ludzkiego (zarówno tego psychicznego, jak i fizycznego), a także wskazali, że nie należy promować żadnego rodzaju wyrobów tytoniowych, jak i wyrobów powiązanych w kontekście ich rzekomej mniejszej szkodliwości dla zdrowia". Nieoficjalnie autor publikacji ustalił, że Król z MZ pojawił się na spotkaniu na zaproszenie Terleckiego.

Philip Morris Polska odpowiada

Sam koncern utrzymuje, że spotkanie dotyczyło wyników badań naukowych dotyczących wyrobów tytoniowych do podgrzewania. "Ponadto podkreślamy, iż we wszystkich swoich działaniach Philip Morris działa zgodnie z prawem i wewnętrznymi procedurami, w tym zasadami dotyczącymi kontaktów z urzędnikami państwowymi" - twierdzi firma w wysłanym RMF FM oświadczeniu. Jak podaje Michalski, koncerny tytoniowe, w tym PM od kilku miesięcy "walczyły" w Sejmie o poprawkę do projektu ustawy tytoniowej, która pozwoliłaby informować o "nowatorskich wyrobach". To się nie udało, branża nadal podejmuje wysiłki, by przepisy pozwalały na informowanie o "potencjalnie niższej szkodliwości produkowanych przez nich wyrobów".