Dwoje europosłów PiS siedziało podczas "Ody do radości". Sasin: Ja bym wstał. Inni mówią o kłopotach ze zdrowiem

Politycy PiS tłumaczą Witolda Waszczykowskiego, który nie wstał w PE, gdy odgrywano "Odę do radości". Według Jacka Sasina "może zabrakło refleksu". Z kolei anonimowi politycy PiS mówią Wirtualnej Polsce, że może być to kwestia problemów zdrowotnych byłego szefa MSZ.
Zobacz wideo

Wtorkowe posiedzenie Parlamentu Europejskiego było pierwszym nowej kadencji,. Na sali pojawili się więc nowi europosłowie, wybrani podczas majowych wyborów w krajach Unii Europejskiej. W trakcie tego posiedzenia ustępujący przewodniczący PE Antonio Tajani poprosił zebranych o powstanie, gdy wykonano "Odę do radości".

Gdy muzycy i Anais Yvoz, śpiewaczka operowa, zaczęli wykonywać utwór, kamery pokazały ławy europosłów. Można było zobaczyć między innymi parlamentarzystów partii Brexit, którzy stanęli tyłem. W tym czasie europosłowie PiS, byli ministrowie MSZ i MEN, Witold Waszczykowski i Anna Zalewska siedzieli. Z kolei Jacek Saryusz-Wolski wykorzystał ten moment do - zapewne - robienia zdjęcia tabletem.

PiS tłumaczy Waszczykowskiego

W programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicepremier Jacek Sasin pytany o to zdarzenie mówił, że czasami "tak się zdarza", że ktoś jest tak zaaferowany rozmową, czy innymi zajęciami, że zbyt późno orientuje się, co się wokół niego dzieje. - Ja bym wstał, nic nie zaszkodzi. Może zabrakło refleksu - zadeklarował Sasin.

Sprawy w rozmowie z portalem nie chciał komentować Witold Waszczykowski.WP rozmawiało na ten temat za to z innymi politykami PiS, pragnącymi zachować anonimowość.

Ma problemy zdrowotne w kwestii poruszania. Może to była przyczyna

- mówił jeden z nich.

Więcej o: