Rzeszów. Tadeusz Ferenc rzucił legitymacją SLD. Powodem "rozbieżność stanowisk" w sprawie miasta

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc złożył pisemną rezygnację z członkostwa w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Najprawdopodobniej jego decyzja związana jest krytyką, jaka go spotkała po zakazaniu organizacji Marszu Równości.
Zobacz wideo

Jak podaje Onet wczoraj Tadeusz Ferenc złożył rezygnację z członkostwa w SLD. Prezydent miasta pismo w tej sprawie skierował do wiceprzewodniczącego Rady Wojewódzkiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Rzeszowie. Za przyczynę takiej decyzji podano "rozbieżność stanowisk w funkcjonowaniu miasta".

Tadeusz Ferenc: Nie pozwolę na naciski żadnej partii

Prezydent Rzeszowa skonfliktował się ze swoją partią 4 czerwca bieżącego roku, kiedy podjął decyzję o zakazie organizacji II Marszu Równości w Rzeszowie. Tadeusz Ferenc uważał, że marsz może kolidować z organizowanym w tym czasie Europejskim Stadionem Kultury. Organizatorzy Marszu Równości odwołali się do sądu, który uchylił prezydencki zakaz. Marsz przeszedł ulicami Rzeszowa 22 czerwca, mimo kontrmanifestacji nie odnotowano żadnych poważnych incydentów.

Po tej decyzji rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej Anna Maria Żukowska wyznała, że w nadchodzących wyborach do parlamentu, SLD nie będzie popierało Tomasza Ferenca mimo jego dotychczasowych zasług dla miasta.

Jak podaje "Wyborcza" później ze słów rzeczniczki tłumaczyły się władze podkarpackiego SLD informując, że jej słowa nie są oficjalnym stanowiskiem partii. Do wypowiedzi Żukowskiej odniósł się potem także sam Tadeusz Ferenc, który powiedział - To ja odpowiadam za Rzeszów i nie pozwolę na naciski żadnej partii. Jestem prezydentem, którego wybrali mieszkańcy, ja podejmuję decyzje i mnie z nich ludzie rozliczają. A dzięki rządzącym tą partią ma ona tylko 2-3 proc. poparcia.