Polska chce zablokować kandydaturę Timmermansa na szefa KE. Francja rozbije jedność Grupy Wyszehradzkiej?

Przed wieczornym szczytem w Brukseli w sprawie obsady stanowisk odbywają się ostatnie konsultacje między unijnymi przywódcami. Grupa Wyszehradzka chce zablokować kandydaturę Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Francja ma próbować rozbić jedność regionu.
Zobacz wideo

Grupa Wyszehradzka - reprezentanci Polski, Czech, Słowacji i Węgier - przed szczytem miała spotkać się tylko z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Teraz dopisano do agendy rozmowy także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Nie jest wykluczone także spotkanie z premierem Włoch Giuseppe Contem. Jednym z głównych tematów ma być propozycja Francji, Niemiec, Holandii i Hiszpanii, by Frans Timmermans został szefem Komisji Europejskiej, czemu sprzeciwia się Grupa Wyszehradzka.

Z nieoficjalnych informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia wynika, że Polska próbuje jeszcze znaleźć mniejszość blokującą dla kandydatury Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Nie wystarczy sama Grupa Wyszehradzka, bo do zablokowania potrzeba co najmniej ośmiu krajów. Stąd rozmowy jeszcze z Włochami, które również patrzą sceptycznie na kandydaturę Timmermansa. Choć - jak podkreślali w rozmowie z korespondentką unijni dyplomaci - jeśli cały Wyszehrad pozostanie zjednoczony, to trudne do wyobrażenia jest przeforsowanie kandydatury przy zgodnym sprzeciwie jakiegoś regionu.

Dziennikarka usłyszała, że Francja próbuje rozbić jedność Wyszehradu i "wyciągnąć" Słowację, gdzie rządzą socjaliści. Frans Timmermans, również przedstawiciel socjalistów, jest wspólnym kandydatem właśnie Francji, Niemiec, Hiszpanii i Holandii. Być może podczas spotkania z kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Emmanuelem Macronem przywódcy Grupy Wyszehradzkiej będą przekonywać, że forsowanie tej kandydatury nie będzie służyć jedności Unii. Już wcześniej Polska mówiła, że szef Komisji powinien łączyć, a nie dzielić, a tego warunku - zdaniem polskiego rządy - nie spełnia Frans Timmermans. Przede wszystkim Polska i Węgry, które weszły z nim w ostry spór na temat praworządności, zarzucają mu upolitycznienie i brak obiektywizmu.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział po przybyciu do Brukseli, że Timmermans nie jest kandydatem kompromisu. To kandydat - jak mówił szef rządu - który bardzo mocno dzieli Europę i z całą pewnością nie rozumie Europy Centralnej.

Jestem przekonany, że wiele delegacji, większość państw, jeśli nie wszystkie, żywią takie przekonanie, że powinniśmy znaleźć kandydata na to najważniejsze stanowisko przewodniczącego Komisji, który będzie potrafił jednoczyć, będzie potrafił budować mosty, szukać kompromisów, czasem ponad różnymi zdaniami i podziałami

- dodał premier.

Więcej o: