NSA: Kancelaria Sejmu powinna ujawnić nazwiska sędziów popierających kandydatury do KRS

Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykaz nazwisk sędziów popierających kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa - głosi wyrok wydany przez Naczelny Sąd Administracyjny. Posłanka PO Kamila Gasiuk-Pihowicz podejrzewa, że na listach mogą być nazwiska podwładnych Zbigniewa Ziobry lub samych kandydatów.
Zobacz wideo

Naczelny Sąd Administracyjny wydał w piątek wyrok w sprawie odmowy przez Kancelarię Sejmu wydania listy nazwisk sędziów, którzy popierali kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. PAP informuje, że NSA uznał, że Kancelaria nie powinna odmawiać wydania listy tych nazwisk. 

Sędzia Wojciech Jakimowicz powiedział w końcowym orzeczeniu, że decyzja sądu poprzedniej instancji pozostaje w mocy i informacje zawarte w załącznikach obejmujących wykazy sędziów popierających kandydatur członków do KRS. Podkreślił, że to informacja publiczna. - Jak powiedział sąd pierwszej instancji, nie ma tu zastosowania wyłączenie, zatem informacja ta podlega udostępnieniu - powiedział sędzia Jakimowicz.

Wydany w piątek wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego jest prawomocny. 

Sprawę skomentował rzecznik prasowy Kancelarii Premiera Andrzej Grzegrzółka. Oświadczył, że kancelaria nie będzie się uchylać od decyzji NSA i opublikuje listy. - Nie sądzę, żeby komukolwiek była potrzebna zwłoka. Kancelaria Sejmu od początku działała zgodnie z zasadami, normami urzędniczymi i czasowymi - mówił rzecznik Grzegrzółka. Nie chciał mówić jednak o konkretnym terminie upublicznienia listy. Wytłumaczył, że gdy orzeczenie NSA trafi do Kancelarii Sejmu, sprawa wróci wtedy do jej szefa, który będzie zobowiązany wywiązać się z ustaleń tego orzeczenia.

Kamila Gasiuk-Pihowicz apeluje o ujawnienie nazwisk sędziów

Sprawę skomentowała posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz, która była jedną z osób, które apelowały o ujawnienie nazwisk. Polityk zażądała na Twitterze, aby marszałek Sejmu Marek Kuchciński natychmiast opublikował listę sędziów, którzy popierali kandydatów do KRS. Podkreśliła również, że to "ostateczne rozstrzygnięcie niezawisłego sądu".

Jeśli okaże się, że podpisy poparcia pod kandydaturami należą albo do podwładnych Zbigniewa Ziobry, albo do podwładnych kandydatów to byłaby kolejna kompromitacja tej całej procedury i obecnej KRS

- napisała posłanka Gasiuk-Pihowicz. Dodała, że podejrzewa, że próby ich wcześniejszego ukrywania mogą wskazywać na to, że podpisane osoby wstydzą się tego, co zrobiła. Podkreśliła również, że najważniejsze jest to, że Polacy będą mogli je poznać. "Nie mam wątpliwości, że historia oceni te listy jako listy wstydu" - komentuje. 

Utajnione nazwiska sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS

W marcu Sejm na podstawie nowelizacji ustawy o KRS wybrał 15 sędziów na nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Dziewięć nazwisk wskazał PiS, sześć - Kukiz'15. Przed zmianą przepisów członków KRS nie wybierali posłowie, a środowiska sędziowskie. Zgodnie z nową ustawą o KRS, która weszła w życie w styczniu br., kandydatów do KRS mogła wskazać grupa 25 sędziów lub grupa co najmniej 2 tys. obywateli. W lutym podano listę kandydatów, która zawierała 18 nazwisk.

Wtedy Stowarzyszenie Sieć Obywatelska - Watchdog Polska zwróciła się do Kancelarii Sejmu z prośbą o ujawnienie nazwisk sędziów, którzy poparli zgłoszenia konkretnych kandydatów. Pod koniec lutego Kancelaria odmówiła ujawnienia tych informacji, powołując się na zapisy ustawy, że "Marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości (nazwiska kandydatów - red.), z wyłączeniem załączników". Właśnie w załącznikach są nazwiska sędziów, którzy poparli danego kandydata.