Tak śmierć dziecka staje się orężem w polityce [ANALIZA]

Jacek Gądek
Obóz władzy sprawnie buduje narrację o państwie, które jest bezlitosne dla mordercy dziecka. RPO Adam Bodnar pryncypialnie broni praw podejrzanego o to zabójstwo, ale przez błędy komunikacyjne daje pożywkę prorządowej propagandzie. Media publiczne ruszają więc z nagonką na niego i jego rodzinę. Tak śmierć dziecka staje się orężem w polityce.
Zobacz wideo

Obowiązkiem państwa jest zapewnić pomoc rodzinie i bliskim 10-letniej Kristiny. A mordercy wymierzyć sprawiedliwość - i to szybko. Państwo jednak zaczęło tę sprawiedliwość wymierzać samowolnie, nim Jakub A. stanął przed sądem z zarzutem morderstwa.

Wszystko wskazuje na to, że Jakub A. okrutnie i z pobudek zasługujących na szczególne potępienie zamordował 10-letnią dziewczynkę i tylko kwestią czasu jest jego skazanie. Ale: póki nie ma wyroku, to w świetle prawa winny nie jest. A bez względu na to, czy jest mordercą dziecka czy bogobojnym zakonnikiem, przysługują mu wszystkie prawa człowieka i obywatela. Jakub A. nie może być więc upokarzany, narażany na samosąd i jak pisał Bodnar - choć w kontekście mordu na dziecku brzmi to fatalnie - pozbawiany godności.

Bodnar. Patron spraw trudnych i beznadziejnych

W tradycji katolickiej patronem spraw trudnych i beznadziejnych jest święty Juda Tadeusz. A w demokratycznym państwie taką rolę ma pełnić Rzecznik Praw Obywatelskich. I dr Adam Bodnar właśnie to robi.

To kłamstwo, że Bodnar broni mordercy. Bodnar broni, ale praw osoby oskarżonej o morderstwo. RPO musi dziś - nawet jeśli wina nie będzie budzić żadnej wątpliwości sądu - bronić praw Jakuba A. Także po to, aby w przyszłości za morderstwo nie został skazany żaden kolejny Tomasz Komenda, a więc człowiek niewinny i zniszczony przez państwo.

Błędy sądowe zdarzały się i będą się zdarzać. Kilka lat temu w raporcie "Przyczyny niesłusznych skazań w Polsce" szacowano, że rocznie 250-300 wyroków to pomyłki sądowe. Najbardziej szokujące są sprawy takie jak wysłanie Komendy do wiezienia na 25 lat za morderstwo, którego nie popełnił. W samych Stanach Zjednoczonych w ciągu 25 lat uznano niewinność 69 osób skazanych wcześniej na śmierć. Warto zatem surowo sądząc ludzi za najcięższe zbrodnie, jednocześnie także bronić ich praw.

Ćwiąkalski: Komenda przeszedł piekło

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski mówi dla Gazeta.pl:

Dr Adam Bodnar jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich i ma obowiązek dbać o przestrzeganie praw wszystkich obywateli, bez względu na to, czy są podejrzani, poszkodowani, wzorowi czy są przestępcami. Są pewne ogólne zasady przewidziane prawem, którego należy przecież przestrzegać, i jest też coś tak naczelnego jak godność człowieka - Bodnar ma obowiązek stać na ich straży. Gdy te prawa się lekceważy, to dochodzi do takich spraw jak Tomasza Komendy, którą się zajmowałem. Wiem, jakie ten człowiek przeszedł piekło, choć ostatecznie po wielu latach okazał się niewinny.

Komenda, choć już na wolności, to z tego piekła nigdy nie wyjdzie.

Bodnar musi bronić praw Jakuba A., nawet gdyby miał absolutną pewność, że jest on mordercą. Nie może być bowiem żadnego przyzwolenia na upokarzanie osoby oskarżonej nawet o najcięższe przestępstwo i gwałcenie jej praw. Takie przyzwolenie może w końcu doprowadzić do rozluźnienia dyscypliny wśród policjantów i prokuratorów, zaszufladkowania jakiegoś oskarżonego w innej sprawie jako winnego, wytworzyć społeczną presję na sąd i w efekcie doprowadzić do dramatycznych pomyłek sądowych, o których nigdy możemy się nawet nie dowiedzieć. A że z tą dyscypliną i trzymaniem się prawa są kłopoty, doskonale widać po sprawie Igora Stachowiaka, który torturowany paralizatorem na posterunku w końcu zmarł.

Skutki odłożone w czasie

Zatrzymanie Jakuba A. faktycznie było pokazem siły państwa i - jak pisał Bodnar - miało "charakter pokazowy". Nikt nie powinien być w czasie zatrzymania prezentowany jak trofeum i prowadzony boso, w majtkach. Do skucia w kajdanki zespolone (krepujące ręce i nogi) policja miała prawo i z niego skorzystała.

To prawda: wszystkie te zarzuty wobec policji i prokuratury są niczym wobec śmierci dziecka. Ale pamiętajmy: w przyszłości mogą doprowadzić do pogwałcenia praw innego oskarżonego i zakończyć się dramatem osoby faktycznie skazanej za niewinność.

Morderca powinien zostać pojmany i skazany w majestacie państwa. Ale majestatu nie dodaje państwu ani ochocze upublicznianie nagrania z zatrzymania, wyciek zdjęcia z przesłuchania, ani też kolejne napastliwe materiały w TVP. Także dotyczące rodziny Bodnara. Według TVP Info 14-letni syn RPO miał dokonać trzech rozbojów, a sprawa trafić miała do wydziału dla nieletnich Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów. Pełnomocnik Bodnarów już zapowiedział kroki prawne przeciwko TVP.

Narzędzie w technologii władzy

Narracja o triumfalnej i bezlitosnej rozprawie z mordercą - choć Jakub A. póki co jest dopiero oskarżony - to doskonały sposób na budowanie społecznej popularności przez polityków. Gdyby to od masowego wyborcy zależało, jaka kara ma spotkać winnego morderstwa na dziewczynce z Mrowin, to zostałby on powieszony za przyrodzenie. PiS te emocje kanalizuje i to bardzo sprawnie. Można się na to oburzać, ale dla technologii zdobywania i utrzymywania władzy sprawa morderstwa na dziecku i ścigania sprawcy jest jak jedna z wielu.

Dla Prawa i Sprawiedliwości walka z przestępczością to wręcz założycielska idea, więc budowanie przez obóz władzy narracji o srogości wobec kryminalistów wręcz się narzuca. Zwłaszcza TVP nie oparła się pokusie, by pomstować na RPO.

Sam Bodnar z kolei choć ma rację co do zasady w obronie praw człowieka oskarżanego o mord, to rozmija się z emocjami i to zapewne większości społeczeństwa, a już na pewno wyborców i potencjalnych wyborców PiS. Emocje te są zresztą wciąż rozniecane przez materiały w mediach publicznych, gdy kolejni zwykli ludzie z Mrowin nagabywani przez reporterów "Wiadomości" pomstują na Bodnara. Ludzie w żałobie czy też we wściekłości i żalu oczywiście ani oświadczenia Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (te obowiązki wykonuje RPO), ani oświadczeń RPO nie czytali, będą więc kierować się emocjami. Wykorzystywanie tych emocji jest niegodne.

Kulejąca polityka komunikacyjna RPO

Z drugiej jednak strony sam RPO swoją polityką informacyjną dał pretekst do takiej propagandy - zwłaszcza pierwszym oświadczeniem Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, skupionym w pełni, choć to naturalne, na przestrzeganiu praw i honorowaniu godności człowieka oskarżonego nawet o morderstwo.

Bodnar zdał sobie z tego sprawę, bo potem wydał własne oświadczenie, które zaczął od słów:

Głęboko współczuję rodzinie zamordowanej. Będę śledził przebieg tej sprawy i dbał o respektowanie praw poszkodowanych do sprawiedliwego procesu. Doceniam wysiłek organów ścigania w wykryciu i ujęciu domniemanego sprawcy mordu. Nie może jednak być zgody na niegodne traktowanie człowieka...

Podobnego wstępu zabrakło w pierwszym oświadczeniu.

Więcej o:
Komentarze (317)
Tak śmierć dziecka staje się orężem w polityce [ANALIZA]
Zaloguj się
  • pavise

    Oceniono 18 razy -12

    Roznica jest ze ta lajza sie przyznala a Komenda nigdy sie nie przyznal.

  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 9

    Upolowano to i trofeum na stół wniesiono. Rzeczniku jak Ci nie wstyd bronić świętych praw do samosądu?!

  • antropoid

    Oceniono 10 razy 4

    Endeckim "bohatyrom" zawsze łatwo jest szarżować na pojedynczego, nic nie znaczącego winowajcę i "bronić" przed nim społeczeństwa.

    W sprawie całej mafii zwyrodnialców - która im zapewnia elektorat - gęb już nie otworzą.

  • viaac

    Oceniono 50 razy 34

    Ten tekst przeczytają głównie ci, którzy rozumieją rolę RPO i nie mają pretensji do pana Bodnara. Prawda w nim zawarta, aby dotrzeć do większej grupy Polaków, musiałaby zostać wygłoszona w TVP i na antenie RM, a to się nie stanie.

    Towarzysze Karnowscy, Sakiewiczowie i propagandyści z TVP dopilnują, aby "suweren" był oburzony na RPO. Wybory blisko. Szkoda tracić czas na uczciwość.

  • antropoid

    Oceniono 27 razy 15

    Prosty test - urządzić mu bez sądu publiczną egzekucję na ryku - a wszyscy się przekonają, że ludzkość od Średniowiecza nic się nie zmieniła :)

  • calmy

    Oceniono 27 razy 9

    Domniemanie niewinności, prawo do obrony i niezawisłość sądów są dobrami niezbywalnymi w państwie prawa. Jeśli zgodzimy się na to aby od czasu przymknąć oko i zrezygnować z któregoś z tych trzech elementów, to zamiast w państwie prawa będziemy żyć w państwie linczu. Bo wówczas tłum będzie wymierzał sprawiedliwość. Rękoma chętnej władzy.

  • masofrev

    Oceniono 18 razy 4

    > Nikt nie powinien być w czasie zatrzymania prezentowany jak trofeum i prowadzony boso, w majtkach.

    Ale eksperci twierdzą coś innego: został zatrzymany i przesłuchany "jak stał" dlatego, że zabezpieczano dowody - ślady na ubraniach i na ciele:
    www.prawo.pl/prawnicy-sady/policjanci-zlamali-przepisy-w-sprawie-podejrzanego-o-zabojstwo,435691.html

    Nie powinny wyciec zdjęcia - to jasne. Powinien mieć obrońcę z urzędu - to jasne. Ale inne rzekome przewinienia Policji takowymi nie są.

  • disneyland_after_dark

    Oceniono 15 razy -5

    Przypomnę o relacjach w TVP (lata temu, także) pokazujących zatrzymania gangsterów, "czarni" z okrzykami "Gleba!" powalają facetów i kobiety w bieliźnie, zakuwają w kajdanki na plecach, nierzadko w zespolone. Ktoś pamięta jakieś głosy oburzenia RPO albo Fundacji Helsińskiej?
    Przy okazji, proponuje zapoznać się z obowiązującym prawem i wewnętrzymi regulacjami Policji...
    Czy RPO i Fundacja Helsińska wystąpiły równie głośno i zdecydowanie w sprawie upokorzenia niepełnosprawnego oskarżonego, któremu sędzia kazała podejść do stołu sędziowskiego mimo braku kul co zaowocowało tym, że oskarżony musiał się czołgać?

  • alicel50

    Oceniono 18 razy -6

    Bodnar zaatakował sukces Policji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX