Morawiecki już wydał wyrok. "Chcę podziękować funkcjonariuszom za szybkie ujęcie tego mordercy"

- Ja myślę, że to jest świat postawiony na głowie to, co rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił, ponieważ my powinniśmy chronić słabszych, najsłabszych, a nieobliczalny morderca, który dokonał ohydnej zbrodni musi zostać w jak najszybszy sposób unieszkodliwiony - powiedział na antenie radia RMF FM Mateusz Morawiecki. Premier skomentował stanowisko rzecznika praw obywatelskich ws. sposobu zatrzymania mężczyzny oskarżonego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin.
Zobacz wideo

Mateusz Morawiecki był gościem Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Premier odniósł się do stanowiska rzecznika praw obywatelskich, który wyraził "głębokie zaniepokojenie sposobem zatrzymania i traktowania przez policję mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 10-latki z miejscowości Mrowiny". Działający przy RPO Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wyraził wątpliwości związane z użyciem "nieproporcjonalnych" oraz urągających godności środków wobec zatrzymanego oraz nieudzieleniem mężczyźnie należnej mu pomocy prawnej.

Morawiecki: Policja na najwyższym poziomie profesjonalizmu

Morawiecki stwierdził, że zatrzymany "musi być przede wszystkim w bezpieczny sposób przez organy ścigania doprowadzony do właściwego miejsca". - Co by było gdyby on - będąc nieobliczalnym człowiekiem, bo to co zrobił to tak bestialska zbrodnia, że łzy się cisną do oczu - zaatakował funkcjonariuszy? - pytał retorycznie premier. Morawiecki dodał, że "chce podziękować funkcjonariuszom i prokuratorom za bardzo profesjonalne działanie" i "za szybkie ujęcie tego mordercy". Dodał, że "ma nadzieję, że widać dzisiaj jak bardzo potrzebne było zaostrzenie kodeksu karnego".

Morawiecki stwierdził, że "policjanci zastosowali odpowiednie środki, ich działanie, tak jak i działanie prokuratorów, było na najwyższym poziomie profesjonalizmu".

Morawiecki o wypowiedzi RPD

Morawiecki odniósł się również do kontrowersyjnej wypowiedzi rzecznika praw dziecka Mikołaja Pawlaka nt. "klapsów" i bicia dzieci. Ziemiec zapytał premiera czy akceptuje "klapsy" jako metodę wychowawczą.

- Nie akceptuje i wraz z żoną naszą czwórkę dzieci wychowaliśmy i wychowujemy bez klapsów - stwierdził Morawiecki, po czym dodał: - Jednak kiedyś świat wyglądał inaczej, doskonale o tym wiemy i wiadomo też, że jest różnica pomiędzy katowaniem dzieci, a tym jak dzieci kiedyś klapsa dostawały. Ja oczywiście takiej metody nie akceptuję i wiadomo, że dzieci mają prawo do bycia wychowywanymi w atmosferze jak największej miłości, a klaps generalnie do niej nie należy - mówił premier.