Tusk przed komisją ds. VAT punktował PiS. "Będziecie się ganiać, aż się zagonicie na śmierć"

- I tak będziecie się ganiać nawzajem, aż się zagonicie na śmierć w tej spirali "kto komu bardziej dowali"- mówił przesłuchiwany przez komisję ds. VAT Donald Tusk. Nie zabrakło też utarczek słownych z przedstawicielami komisji, punktowania błędów i rad na przyszłość udzielanych rządzącym.
Zobacz wideo

W poniedziałek 17 czerwca Donald Tusk zeznawał przed sejmową komisją śledczą ds. VAT. Przesłuchanie szefa Rady Europejskiej rozpoczęło się o godzinie 11 i trwało przez pięć godzin. Już w jego trakcie komentatorzy punktowali, że Tusk jest w świetnej formie, nie daje się prowokować i wręcz przejmuje kontrolę nad przesłuchaniem. Oprócz odpowiadania na pytania, przewodniczący RE za każdym razem stanowczo reagował na wszelkie nieścisłości pojawiające się w wypowiedziach członków komisji. Wytykał im też błędy, a czasami też dawał rady. Poniżej zestawienie kilku najciekawszych cytatów i charakterystycznych wymian zdań, które padły podczas przesłuchania.

Donald Tusk przed komisją VAT. "To słabe, mój strzał celniejszy"

Podczas przesłuchania najczęściej dochodziło do spięć między Donaldem Tuskiem, a Marcinem Horałą z PiS. Przewodniczący sejmowej komisji na głos odliczał, ile razy jego zdaniem Tusk mówił nie na temat lub nie odpowiadał na zadane mu pytania. 

Tusk nie pozostawał dłużny Horale i parokrotnie wytykał mu błędy. Było tak między innymi wtedy, gdy Horała mówił, że wśród krajów, które znalazły się w raporcie Komisji Europejskiej dotyczącym luki VAT, były między innymi Liechtenstein i Andora. Tusk natychmiast zauważył: - Liechtenstein nie jest członkiem Unii Europejskiej, Andora także.

Przytyków pod adresem Horały nie zabrakło też w dalszej części przesłuchania. - Spodziewałem się po panu przewodniczącym trochę mniej topornej metody - mówił Tusk, gdy przewodniczący komisji jego zdaniem nie potrafił wyjaśnić, na jaki konkretnie raport o nieszczelnym systemie VAT się powołuje.

Nie obyło się też bez drobnych wycieczek personalnych.

Oj, jakby pan przewodniczący Horała jeszcze sobie przypomniał swoje poglądy na emerytury z czasów, kiedy jeszcze Janusz Korwin-Mikke był pana idolem, a nie Jarosław Kaczyński... Nie będę pana wyręczał, ale jestem przygotowany, jakby co

- mówił Tusk, na co Horała odparł: "Bardzo dziękuję, że jest pan tak wnikliwym badaczem mojego życiorysu". - Ja z Gdańska, pan z Gdyni. Wiem prawie wszystko o pana poglądach i ewolucji tych poglądów, szczególnie na wiek emerytalny - kontynuował Tusk.

- Szanowny panie przewodniczący, vice versa, bo ja też pamiętam pana z czasów kiedy był pan zwolennikiem wolności gospodarczej, a potem nam podwyższał podatki od A do Z, zamiast sięgnąć do kieszeni mafii VAT-owskiej, a nie do kieszeni Polaków - odparł Horała.

Tusk skonstatował wówczas: - To słabe, mój strzał celniejszy

Zdecydowanej riposty ze strony Donalda Tuska nie zabrakło także, gdy Kazimierz Smoliński z PiS zacytował tekst z miesięcznika "Forbes", w którym napisano o "dziurawym jak sito systemie fiskalnym" a Polaków nazwano "najbardziej przebiegłymi naciągaczami w Europie".

Pan powołuje się na tego typu paskudny artykuł jako poważny dokument? Panu odpowiada powoływanie się na tekst, według którego Polacy to najwięksi naciągacze w Europie? Nie będę tego komentował, bo to świństwo

- powiedział przewodniczący Rady Europejskiej. 

Kilka rad i uwagi pod adresem rządu Prawa i Sprawiedliwości

Gdy przesłuchanie komisji dobiegało końca [trwało do 15:30 - red.], Tuska nie opuszczał dobry humor. Podkreślił, że po 15:30 musi się już zająć innymi sprawami, niż odpowiadaniem na pytania członków komisji. - O godzinie 16 prowadzę negocjacje z kilkoma przywódcami europejskimi - powiedział szef Rady Europejskiej.

Tusk od początku przesłuchania podkreślał też, że komisja śledcza ds. VAT, na którą został wezwany, "pracuje na zlecenie PiS". Pod koniec udzielił przedstawicielom Prawa i Sprawiedliwości kilku rad.

I tak będziecie się ganiać nawzajem, aż się zagonicie na śmierć w tej spirali "kto komu bardziej dowali". I dlatego moja rada na koniec tego przesłuchania jest taka: manipulacje i kłamstwa mogą być bardzo użyteczne w kampanii wyborczej, ale mają swoje długie, długie konsekwencje i są tak jak smog w powietrzu, tak w przestrzeni publicznej zatrują umysły na długie lata

- mówił przed komisją Tusk, dodając, że powoływane przez PiS kolejne komisje śledcze wymierzone w opozycje mają jedynie "ukryć prawdziwe problemy, które naprawdę nadawałyby się na komisję".

Prowadzicie kolejne komisje, a na waszych oczach rośnie układ tak chory, że nie śniło się o nim autorom powieści kryminalnych. Te sprawy nie znajdują przy waszej prokuraturze szansy na wyjaśnienie 

- spuentował swoje wystąpienie Tusk.