Szefowa lubelskich struktur Wiosny oskarżana o mobbing. O jej losie ma zdecydować sąd koleżeński

Po oskarżeniach wobec jednej z koordynatorek Wiosny o mobbing, w partii powstała specjalna komisja. Gazeta.pl dowiedziała się, że do zarządu trafiło zalecenie, by o losie Moniki Pawłowskiej zdecydował sąd koleżeński.
Zobacz wideo

Przed wyborami do europarlamentu Wiosną Roberta Biedronia zatrzęsła sprawa oskarżeń byłego działacza wobec szefowej lubelskich struktur partii. Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, Przemysław Stefaniak zarzucał Monice Pawłowskiej mobbing, a ludziom ze struktur Wiosny, że ignorowali jego alarmy.

Wiosna zapewniła, że bada sprawę oskarżeń Pawłowskiej, ale wyników kontroli nie poznaliśmy przed dniem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wyjaśniania sprawy nie przyspieszyło nawet to, że szefowa lubelskich struktur, Pawłowska, kandydowała w nich. Sama Pawłowska nie udzieliła żadnego komentarza. 

Będzie sąd koleżeński nad Moniką Pawłowską

Zarząd Wiosny powołał za to specjalny zespół do zbadania opisywanej przez Stefaniaka sytuacji. Zgodnie z zapowiedziami zespół miał na to cztery tygodnie. Ostateczny termin na przekazanie raportu do zarządu partii minął orientacyjnie około 6 czerwca.

Teraz, jak dowiedziała się Gazeta.pl, specjalny zespół wnioskuje do zarządu partii o sąd koleżeński dla Moniki Pawłowskiej. Informacje te potwierdziła Monika Gotlibowska z Wiosny. Nie ma jednak konkretów dotyczących daty sądu koleżeńskiego. 

"Zespół kieruje do Zarządu Krajowego wniosek o podjęcie uchwały w sprawie skierowania sprawy do Krajowego Sądu Koleżeńskiego celem przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego" - napisała Monika Gotlibowska w mailu przesłanym redakcji gazeta.pl.

Lubelska koordynatorka Wiosny dalej pełni funkcję szefowej - tak wynika z oficjalnej strony partii.