Giertych o wpisie dot. Srebrnej w oświadczeniu Kaczyńskiego: Mam oryginał uchwały z jego podpisem

- Przeczytałem ze zdumieniem w tym oświadczeniu, że pełnomocnictwo zostało panu prezesowi Kaczyńskiemu wycofane i że on nie podejmował żadnych uchwał w imieniu właściciela spółki Srebrna na zgromadzeniu. Ja dysponuję oryginałem tej uchwały z podpisem pana prezesa - powiedział w "Kropce nad i" Roman Giertych, komentując oświadczenie majątkowe Jarosława Kaczyńskiego.
Zobacz wideo

Roman Giertych, pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, odniósł się do oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego. W oświadczeniu prezesa PiS czytamy: Posiadałem jednorazowo pełnomocnictwo do reprezentowania Fundacji 'Instytut Lecha Kaczyńskiego' oraz pozostałych wspólników na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników Srebrna Sp. z o.o. oraz wykonywania prawa głosu z wszystkich przysługujących wspólnikom udziałów w kapitale zakładowym Spółki. Posiedzenie to nie odbyło się, pełnomocnictwo zostało odwołane.

Roman Giertych o oświadczeniu majątkowym Jarosława Kaczyńskiego

- Przeczytałem ze zdumieniem w tym oświadczeniu, że pełnomocnictwo zostało panu prezesowi Kaczyńskiemu wycofane i że on nie podejmował żadnych uchwał w imieniu właściciela spółki Srebrna na zgromadzeniu - powiedział w "Kropce nad i" Roman Giertych. - Ja dysponuję oryginałem tej uchwały z podpisem pana prezesa, więc albo pełnomocnictwo, jak mówi, wygasło i podpisał bez pełnomocnictwa, albo w dokumentach sądowych znajdują się dokumenty, które nie odpowiadają prawdzie. Myślę, że prokuratura powinna tę kwestię natychmiast wyjaśnić, przecież to jest jedna z najważniejszych osób w państwie - stwierdził. 

Według adwokata "w oświadczeniu jest informacja, że pełnomocnictwo do reprezentowania właściciela spółki Srebrna wygasło i że nie było na tej podstawie podejmowanych żadnych uchwał". - W dokumentach prokuratury i w moich dokumentach w kancelarii znajduje się uchwała podpisana przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to jest jego podpis. Być może to pomyłka, wymagająca sprostowania - wyjaśnił prawnik. 

"Prokuratura próbuje przedłużać postępowanie"

Giertych został zapytany przez Monikę Olejnik, dlaczego Birgfellner po raz kolejny zostanie przesłuchany przez prokuraturę, tym razem w Austrii. - To jest zabieg prokuratury, by nie wydać żadnego postanowienia. Gdyby prokuratura wydała postanowienie o wszczęciu śledztwa, konsekwencje są wiadome. Gdyby wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, my byśmy zażalili to do sądu i sąd by to uchylił. Próbują na wszelki sposób przedłużać postępowanie - powiedział.

Zobacz wideo
Więcej o: