Policjanci nowymi BMW mieli 75 kolizji. "Pierwszy raz mieli do czynienia z takimi autami"

Licząca 140 samochodów BMW serii 330i xDrive flota policji miała już co najmniej 75 kolizji i wypadków drogowych. Policja tłumaczy, że w większości zdarzeń winni są cywile, ale problemem może być też brak przeszkolenia, które w przypadku maszyn o takiej mocy byłoby zasadne.
Zobacz wideo

BMW serii 330i xDrive o mocy 245 koni mechanicznych znajdują się na wyposażeniu polskiej policji od ubiegłego roku. Służą przede wszystkim do pościgów - do setki przyspieszają w ciągu sześciu sekund. Jak podaje TVN24 na podstawie danych z Komendy Głównej Policji, tylko w 2018 r. auta uczestniczyły w 49 kolizjach, a do maja tego roku niebezpiecznych zdarzeń było 26. KGP podkreśla, że w zdecydowanej większości przypadków wina leży po stronie innych uczestników ruchu drogowego. "Na 49 ubiegłorocznych zdarzeń drogowych policjanci nie byli winni aż w 31 przypadkach. W tym roku wina leżała po stronie policjantów tylko w pięciu zdarzeniach na 26 wszystkich" - informuje stację komenda.

Policyjne BMW 330i. 140 aut i 75 kolizji

Mariusz Ciarka, rzecznik policji, podkreśla, że auta są w służbie 24 godziny na dobę i biorą udział w pościgach, dlatego właśnie tak wygląda ta statystyka. Jednak oficer pionu ruchu drogowego w rozmowie z TVN24 podkreśla, że problemem jest też brak szkoleń. - Często za kierownicą tych mocnych samochodów, o napędzie na cztery koła i automatycznej skrzyni biegów, siadali policjanci, którzy pierwszy raz mieli do czynienia z takimi autami - mówi.

Policja kupuje maszyny od ubiegłego roku. Jeszcze w tym miesiącu do funkcjonariuszy ma trafić kolejne 30 aut. Natomiast sam przetarg na szkolenie pod kątem jazdy takimi samochodami rozstał rozstrzygnięty w lutym tego roku, zajęcia rozpoczęły się wiosną - podaje TVN24. Mariusz Ciarka podkreśla, że prawo nie zobowiązuje do organizowania szkoleń, mimo to są one prowadzone m.in. w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.

Raport NIK: W latach 2015-2016 do szkód dochodziło co godzinę

Raport NIK z lutego 2018 r. ujawnił, że w 2015 r. tylko 153 policjantów przeszło odpowiednie szkolenia, rok później liczba ta wyniosła 240. Kontrolerzy izby prześwietlili wówczas całą flotę policji, liczącą 22 tys. samochodów. W raporcie NIK czytamy, że w latach 2015-2016 r. statystycznie co trzeci pojazd policyjny uległ uszkodzeniu. "Każdego roku uszkodzeniu ulegał średnio co trzeci pojazd służbowy, a w całej policji do szkód dochodziło średnio niemal co godzinę. W 2015 r. odnotowano - 8253 szkód w służbowym sprzęcie transportowym, a w 2016 r. - 7776" - informowała wówczas NIK. Dalej w raporcie czytamy: "Ponad połowa szkód w pojazdach służbowych w latach 2015-2016 (niemal 9 tys. z 16 tys.), powstała z winy funkcjonariuszy oraz pracowników policji".

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (125)
Policja. Kilkadziesiąt kolizji nowych policyjnych BMW. Policja tłumaczy
Zaloguj się
  • babiluka

    0

    nie czepiamy się policjantów broniących nas przed mętami itp. paskudztwem

  • rudi46

    0

    bo to auta nie dla emerytow na automacie łatwo pomylić gaz z hamulcem najlepiej przywiązać im jedną nogę do drzwi

  • gucio1967

    0

    Tylny napęd trochę mocy i wychodzą braki w wyszkoleniu. Ja za młodego kierowcy jeździłem ledwo spadł śnieg i driftowałem maluchem po parkingu. Bynajmniej nie zaciągając ręczny, ale umiejętnie operując gazem w zakręcie po śliskim można było mieć niezłą frajdę.

  • nino.rota

    0

    i to jest akurat skandaliczne!
    ludzie ktorzy zawodowo zajmuja sie ruchem drogowym i karaniem kierowcow za nieumiejetna jazde powinni byc bezblednymi profesjonalistami poza wszelkimi podejrzeniami i watpliwosciami..!

  • qqben

    0

    A policyjne Passaty V6 mają po 300 koni... I jak, tymi też się rozbijają? Czy tylko w biemdablju, dopada małpi rozum?

  • alderamin

    Oceniono 1 raz 1

    kulson kierownicy ucieka z burtem reynoldsem, to byłby hit

  • hipciaczek

    Oceniono 3 razy 3

    Jojo słabo płaci więc w policji pracują same przygłupy lub tacy co się filmów naoglądali..

  • Anna Skowron

    Oceniono 3 razy 3

    A bo BMW to juz nie taki rarytas . Matołuszku ,gdzie sa nasze wspaniałości ? Przeciez te auta ,to wstrętne ,Merkelowsko/ Tuskowe zakazane niemieckie obrzydlistwo ,kt?re niszczy polską gospodarkë i Polaków .a zróbże w końcu polskie fabryki auto - cudów eleektrycznych ,które tak już miały być .
    Jak Wy nie wstydzicie się cały czas bluzgać na Niemcy i Tuska ,kt?ry chce sprzedac Niemcom calą Polskę ,a kupujecie coraz to nowe własnie tych za..kazańców dobroci .?
    No jak to jest ???
    Zaklamańcy .zaklamańcy . można przecież sprowadzać japońskie , Koreanskie ,amerykańskie przede wszystkim ,jak Tramp tak przychylnym przyjacielem Polski i Pisu jest .

  • rudy_63

    Oceniono 1 raz 1

    Może warto sprawdzić poziom indukcji magnetycznej w tych autach - coś sporo zdarzeń z BMW. Przykładowo jak jeździłem Xsarą Picassą (zakres miernika 20 uT przekroczony) to bym prawie kilka dzwonów zaliczył- ogólnie wielkie zmęczenie podczas jazdy a przykłądowo Toyota Corrola 1,4 D ( miernik nic nie wskazuje <0.01 uT) super jazda - człowiek wypoczety i skoncentrowany. Mam wrażenie że BMW to się musi jeszcze trochę nauczyć....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX