Cezary O. skazany za groźby w internecie pod adresem prezydentów Poznania i Wrocławia

Sąd w Poznaniu skazał mężczyznę, który po śmierci Pawła Adamowicza napisał na Twitterze, że taki sam los powinien spotkać Jacka Jaśkowiaka i Jacka Sutryka - prezydentów Poznania i Wrocławia. W sprawie zapadł wyrok i mężczyzna został skazany na osiem miesięcy więzienia.
Zobacz wideo

Cezary O. umieścił na Twitterze wpis, za który musiał odpowiedzieć prawnie. 41-latek sugerował w nim, że po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza powinno dojść do podobnej napaści na prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka i prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

Poznań. Sąd skazał Cezarego O. na więzienia za nawoływanie do przemocy

"Jeszcze Jaśkowiaka i prezydenta Wrocławia... stają się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk" - napisał mężczyzna.

Sprawa natychmiast trafiła na policję w Poznaniu, a mężczyzna został zatrzymany w styczniu tego roku. Podczas prowadzenia czynności funkcjonariusze odkryli jeszcze na profilu Cezarego O., że kilka miesięcy wcześniej udostępnił tam również symbol swastyki. Prokurator oskarżył 41-latka o publiczne nawoływanie do stosowania przemocy wobec prezydenta miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka i prezydenta miasta Wrocławia Jacka Sutryka z uwagi na ich przynależność polityczną, jak również publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa. Groziło mu za to do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa trafiła do sądu. 

Na początku maja w sprawie Cezarego O. zapadł wyrok, o czym poinformował sam prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Na Facebooku Jaśkowiaka pojawiło się zdjęcia orzeczenia sądowego. Dowiadujemy się z niego, że sąd skazał mężczyznę na łączną karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. 

Zobacz wideo

Jak podaje Polsatnews.pl, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski powiedział, że Cezary O. przyznał się zarówno do umieszczenia wpisu o Jacku Jaśkowiaku i Jacku Sutryku, jak i do opublikowania symbolu swastyki. Tłumaczył jednak, że nie chciał przez to nakłaniać nikogo do zamachu na zdrowie lub życie prezydentów. Miał także mówić, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji jakie niosą za sobą jego wpisy.

Ten wyrok to dla osób dopuszczających się przemocy słownej w sieci jasny sygnał, że nie mogą czuć się bezkarne. Brak reakcji byłby przyzwoleniem na takie działania

- podsumował wyrok Jacek Jaśkowiak.