30. rocznica wyborów czerwcowych. Bronisław Komorowski: "Komunizm skończył się 4 czerwca"

- Bilans ostatniego 30-lecia jest dla mnie jednoznacznie dodatni w każdym obszarze - powiedział Bronisław Komorowski podczas obchodów 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych w Gdańsku.
Zobacz wideo

4 czerwca 2019 roku obchodzimy 30. rocznicę pierwszych po II wojnie światowej częściowo wolnych wyborów do polskiego parlamentu. Z  tej okazji w Gdańsku zorganizowano Święto Wolności i Solidarności podczas którego odbyła się debata "30 lat polskiej demokracji. Forum Obywatelskie". W trakcie tego wydarzenia przemówili Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski oraz Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski: "Bilans ostatniego 30-lecia jest dla mnie jednoznacznie dodatni"

Podczas swojego wystąpienia Bronisław Komorowski podkreślił, że "nie ulega wątpliwości, że komunizm skończył się 4 czerwca". Ocenił także, że poprzedni ustrój upadł nie ze względu na wyniki rozmów ówczesnych elit, a dzięki demokratycznym wyborom.

- Dla mnie momentem przełomowym nie było porozumienie zawarte przy Okrągłym Stole, dla mnie tym decydującym momentem o wszystkim, ale i przekreślającym rachuby Okrągłego Stołu, był efekt wyborów 4 czerwca 1989 roku - powiedział były prezydent.

Polityk nazwał wybory czerwcowe "politycznym nokautem" i "zwycięstwem pomimo związanych rąk".

- Te wybory to był z jednej strony polityczny nokaut, ale jednocześnie źródło głębokiej refleksji, nie tylko satysfakcji dla ludzi, którzy chcieli pokonania komunizmu w pełni. To było także źródło refleksji związanej z faktem, że wielu ludzi z tamtej strony uzyskało bardzo przyzwoite wyniki. Za nimi też stali konkretni wyborcy. To skłaniało do rewizji poglądów, że tylko jednoznaczne zwycięstwo może przynieść rozwiązania - mówił Bronisław Komorowski.

Były prezydent podkreślił, że po wyborach z czerwca 1989 roku doszło do istotnych zmian w takich obszarach jak demokracja, gospodarka, reforma samorządowa i polityka zagraniczna. 

- Bilans ostatniego 30-lecia jest dla mnie jednoznacznie dodatni w każdym obszarze - ocenił Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski krytycznie o zachowaniu rządu. "Jak żaba do jeża"

Były prezydent nie krył także żalu w stosunku do obecnych władz Polski. Bronisław Komorowski ocenił, że do wspólnych obchodów świąt takich jak 4 czerwca podchodzą jak "żaba do jeża, zamiast uznać, że to jest wspólny sukces". Powiedział również, że obawia się utraty praworządności w Polsce. 

- Nie mogę tego zaakceptować, że obecnie władze Polski, mimo że był list pana prezydenta, w takim wymiarze osobistego zaangażowania w cały proces, no tego w ogóle nie widać. Odnoszę wrażenie, że część środowisk (...) nie potrafi się przełamać i wyciągnąć wniosków z tego, co przeżyto przez 30 lat - powiedział Bronisław Komorowski.