Rekonstrukcja rządu, czyli jak PiS upiekło kilka pieczeni na jednym ogniu [ANALIZA]

Wydawałoby się, że odpływ tylu głośnych nazwisk z rządu musi być osłabieniem dla Prawa i Sprawiedliwości. Rekonstrukcja rządu pokazuje jednak, że Nowogrodzka ten potencjalnie duży problem chce obrócić na swoją korzyść. Oto pięć najważniejszych wniosków ze zmian w składzie gabinetu Mateusza Morawieckiego.
Zobacz wideo

Wniosek nr 1: Idzie młodość

Na Nowogrodzkiej wiedzą, że trzeba inwestować w młodych polityków, którzy w przyszłości będą mogli przydać się partii do kluczowych zadań. Jednocześnie należy, rzecz jasna, pilnować, żeby nie zyskali zbyt dużej popularności. Ale kiedy decydować się na tego rodzaju ryzyko i eksperymenty, jeśli nie po historycznym zwycięstwie w eurowyborach? Dlatego właśnie do rządu weszło dwóch polityków młodej generacji - 43-letni Michał Dworczyk i 28-letni Michał Woś. Pierwszy to szef Kancelarii Premiera; drugi - były wiceminister sprawiedliwości. Obaj zostali ministrami bez teki. Woś najpewniej przejmie obowiązki pozostawione przez Beatę Kempę (pomoc humanitarna). Czym konkretnie w rządzie zajmie się Dworczyk, na razie nie wiadomo.

Na wspomnianych już dwóch nazwiskach odmładzanie gabinetu premiera Morawieckiego się nie kończy. Jeśli potwierdzą się spekulacje medialne - a jest to już niemal pewne - nowym rzecznikiem rządu zostanie 30-letni Piotr Müller. To prawnik, słupski poseł PiS-u, a także wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Ten potrójny transfer byłby dla rządu istotnym zastrzykiem nowej energii i świeżych pomysłów. W sam raz przed arcyważnymi wyborami parlamentarnymi na jesieni.

Wniosek nr 2: PiS zwiększa kontrolę

Odmładzanie swoją drogą, ale Jarosław Kaczyński słynie z tego, że lubi trzymać rękę na pulsie. Nie inaczej jest i tym razem. Nowym ministrem finansów został Marian Banaś, a szefem MEN - poseł Dariusz Piontkowski. Pierwszy - jak pisał Next.gazeta.pl - wywodzi się z "twardego jądra PiS-u", natomiast drugi swoją przygodę z polityką zaczynał w Porozumieniu Centrum, czyli pierwszej partii braci Kaczyńskich. Nowogrodzka zyska dzięki temu lepszą kontrolę nad państwowymi finansami (wszyscy pamiętają zamieszanie z minister Teresą Czerwińską po ogłoszeniu tzw. piątki Kaczyńskiego) i sferą edukacji, która jesienią może przysporzyć PiS-owi wielu problemów (powrót strajku nauczycieli oraz podwójny rocznik w liceach).

Oczami i uszami PiS-u w rządzie będzie z kolei Jacek Sasin, dotychczas przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Sasin słynie z tego, że zawsze zażarcie broni oficjalnej linii partii i jest do bólu lojalny wobec Nowogrodzkiej. Umocowanie go na fotelu wicepremiera pokazuje, że choć Joachim Brudziński wyjeżdża do Brukseli, prezes Kaczyński nadal chce o wszystkim, co dzieje się w rządzie, wiedzieć pierwszy i mieć w każdej sprawie ostatnie słowo.

Wniosek nr 3: Łagodzenie konfliktów i lepsza komunikacja

Zmiany w rządzie pokazują też, że w przededniu krajowej kampanii wyborczej PiS nie zamierza wykonywać fałszywych ruchów. Na niezwykle trudny odcinek w MEN partyjna centrala wysłała swojego zaufanego człowieka - z relatywnie czystą kartą (nie kojarzy się z Anną Zalewską, dzięki czemu wygrał wyścig o jej stanowisko z wiceszefem MEN Maciejem Kopciem) i wiedzą o polskiej oświacie (Piontkowski do tej pory był wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży).

Do MSWiA, czyli innego resortu, który w ostatnich kilkunastu miesiącach niemal cały czas był na pierwszej linii politycznego frontu, trafiła z kolei Elżbieta Witek. To posłanka i była rzeczniczka rządu Beaty Szydło. Witek znana jest z dobrej organizacji i umiarkowania, a na cztery i pół miesiąca przed wyborami PiS nie potrzebuje w tym resorcie niczego więcej.

Obozowi władzy na pewno przyda się też doświadczenie minister Witek z czasów pełnienia funkcji rzeczniczki rządu. Dodając do tego Michała Dworczyka i Jacka Sasina, widać, że na decydującym odcinku walki o drugą kadencję "dobra zmiana" stawia na pozytywny PR oraz skuteczną komunikację z wyborcami i mediami.

Wniosek nr 4: Nagroda za trudy

Po kształcie zmian w rządzie widzimy, że docenionych zostało przede wszystkim dwoje polityków. Bezpośrednio - Michał Dworczyk; pośrednio - Beata Szydło. Minister Dworczyk to jedna z najbardziej obiecujących postaci w obozie "dobrej zmiany". Człowiek-orkiestra, który tylko w obecnej kadencji Sejmu był już posłem, wiceszefem MON i szefem Kancelarii Premiera. Co ważniejsze, Dworczyk nie raz i nie dwa udowodnił też partyjnej centrali, że można na nim polegać w stu procentach. To głównie na jego barkach spoczywał ciężar trudnych i ważnych dla PiS-u negocjacji po wyborach samorządowych, które zakończyły się zdobyciem przez partię sejmików śląskiego i dolnośląskiego.

A Szydło? 526 tys. głosów w eurowyborach odbudowało jej pozycję w partii i potwierdziło, że dla PiS-u wciąż jest niezwykle cennym atutem. Polityczne "zlecenie", o którym wielokrotnie mówiła była premier i które miał wydać na nią premier Morawiecki, raczej nie stanowi już problemu. Dowodzi tego nominacja Elżbiety Witek na szefową MSWiA. Nie od dziś wiadomo, że Witek to jedna z najbliższych Szydło osób w PiS-ie.

Wniosek nr 5: "Przykrycie" 4 czerwca i utarcie nosa Tuskowi

Last but not least: rekonstrukcja rządu, o której spekulowano od dobrych dwóch tygodni, nie bez powodu odbyła się właśnie 4 czerwca. Tego samego dnia w Gdańsku mają miejsce najważniejsze wydarzenia w ramach obchodów 30-lecia pierwszych częściowo wolnych wyborów. Samo święto nie byłoby może jeszcze powodem do ustalania na ten dzień rekonstrukcji rządu, ale fakt, że w Gdańsku mają wykuwać się pomysły opozycji na jesienne wybory parlamentarne - już tak. Tym bardziej że na Pomorzu obecny jest śmiertelny wróg PiS-u - Donald Tusk. Poza oficjalnie przewidzianymi spotkaniami, przewodniczący Rady Europejskiej ma w Gdańsku sondować, jakie nastroje panują w opozycji, jakie ma ona plany na jesienne wybory i czy jest w jej szeregach chęć współpracy przy budowie wspólnej listy całej opozycji do Senatu. Z perspektywy PiS-u sprawa wygląda prosto - jeśli za jednym zamachem można zepchnąć w cień nielubiane święto, pokrzyżować szyki opozycji i jeszcze utrzeć nosa Tuskowi, to grzechem byłoby zmarnować taką okazję.

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (162)
Rekonstrukcja rządu. Nowi ministrowie w rządzie Morawieckiego
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 47 razy 23

    Nikogo tak naprawdę nie grzeje temat "rekonstrukcji", wszyscy mają bekę. Sasin na tym zdjęciu dumny jakby koronacji dostąpił, albo ktoś go w tyłek znienacka ukuł, głowa zadarta, że hohoooo!!! Jam ci królem szopy jest!

  • safelogica

    Oceniono 20 razy 18

    Marian Banaś nowym ministrem finansów??? W krajach demokratycznych i bogatych, minister finansów ma bardzo silną pozycję polityczną. Do tego jest prawdziwym, doświadczonym finansistą. Oczywiście niezwykle istotne jest też jego wykształcenie. Ale nie w Polsce. Finansista musi rozumieć informacje i analizy doradców i specjalistów wąskich dziedzin finansów, doświadczony co oczywiste, że przeszedł negatywne i pozytywne doświadczenia. Marian Banaś dał się poznać jako partyjny aparatczyk w bardzo krótkich okresach pracujący dla PIS. Wykształcenie ma prawnicze, chociaż nie praktykował poza jakimś egzaminem ale już z roku 1996 jako aparatczyk partyjny, pewnie szykowali go do jakichś zadań. Do tego jest zajadłym katolickim wyznawcą, czego nie kryje a wręcz podkreśla. Oczywiście uwielbia służby policyjne do których trafiał z nadania partyjnego, np. Szef KAS czy szef służby celnej, zawsze w czasach PIS. Co istotne nie wiadomo czym zajmował się zawodowo w okresach gdy PIS nie był przy władzy czyli poza 205 - 208 i 2015 - 2019 nie wiadomo co robił, No i ważne był doradcą Macierewicza przy teczkach w roku 1993. Moja subiektywna ocena jest prosta w czasach PIS każdy nosi w plecaku buławę marszałkowską ale z każdej dziedziny, możesz pełnić dowolną funkcję od sędziego poprzez ministra finansów na naczelnym chirurgu kraju kończąc. Nie martwi mnie to. czym więcej PISu i PISowców wszędzie tym szybszy i bardziej tragiczny koniec tej formacji. Oczywiście koszty upadku tej formacji będą tragiczne, ale cóż naród tak chciał. Polak też ma fantazję i nie ma takiego wyzwania, którego po pijaku nie podejmie,

  • 8zorro

    Oceniono 29 razy 17

    Partia kieruje- Rząd rządzi. Naczelne hasło PZPR Gomółki i Gierka

  • ukos

    Oceniono 20 razy 16

    Sasin - Wołomin, Smoleńsk
    Piontkowski - przywłaszczenie funkcji publicznej
    Dworczyk - piromania, 12 fałszywych oświadczeń majątkowych
    Niezłe towarzycho.

  • kasle

    Oceniono 15 razy 13

    Zeby urzedujacych ministrow upychac do PE to novum na skale europejska.
    Ustapienie minister finansow rzuca jednoznaczne swiatlo na jakosc polityki finansowej panstwa i bardzo zle wrozy na przyszlosc, ze ludzie z odrobina wiedzy i charakteru, nie moga pogodzic etyki zawodowej z udzialem w takim rzadzie. Dlaczego zastepowana jest Szydlo, skoro jej etat zostal specjalnie dla niej utworzony dla otarcia lez po pozbawieniu jej premierostwa.
    Ale ta formacja jak wiadomo nie zaluje sobie koryta na koszt podatnika.

  • popis_musi_odejsc

    Oceniono 21 razy 13

    Zwykly posel, posel Kaczynski, rzadzi krajem.
    Ustala premierow, ministrow, ma niamal absolutna wladze.
    Nie premier, czy prezydent rzadza, rzadzi posel.
    Tak dzieje sie w krajach demokratycznych czy w republikach bananowych?

  • bbarab

    Oceniono 23 razy 13

    Uwaga! Nadchodzą huragany intelektu!
    Przeciętna miernota ma coraz większą reprezentację we władzach.

  • antropoid

    Oceniono 28 razy 12

    Aż dziw, że na ministerialnym stołku nie ma tej starej wariatki stankiewicz - co to chciała egzekucji Tuska... :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX