Mimo stopnia BRAVO-CRP policję można było podsłuchiwać w trakcie wyborów. Są nagrania

W trakcie wyborów do europarlamentu wprowadzono stopień alarmowy BRAVO-CRP. Mimo podwyższonej czujności służb, wciąż można było "podsłuchać" kanały radiokomunikacji policji. "Dziennik Gazeta Prawna" ujawnia stenogramy i nagrania z tego dnia. Dzięki w pełni legalnemu urządzeniu można było poznać, jak i gdzie poruszają się VIP-y.
Zobacz wideo

W trakcie święta Konstytucji 3 maja "Dziennik Gazeta Prawna" ujawnił, że stosunkowo łatwo można podsłuchać, jak tego typu wydarzenia są zabezpieczane przez policję. Sytuacja powtórzyła się w trakcie wyborów do europarlamentu. Dziennikarz gazety dotarł do rozmów między funkcjonariuszami z dnia wyborów, opublikowano też stenogramy z nagrań - jest to blisko tysiąc meldunków policji pochodzących z z radiokomunikacji.

Jak podkreśla "DGP", wybory odbywały się z drugim stopniem alarmowym BRAVO-CRP (na wniosek ABW) ze względu na podejrzenia, że może wystąpić np. wzmożenie fałszywych alarmów bombowych. BRAVO-CRP wprowadza się w "przypadku zaistnienia zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia wystąpieniem zdarzenia o charakterze terrorystycznym".

Informator gazety zaznacza, że wciąż z ogromną łatwością można prowadzić nasłuch policyjnych rozmów. Wystarczyć do tego ma skaner, "prosty, legalny i dostępny za kilkaset złotych".

"Przy Nowogrodzkiej 84/86. Obejmuję to nadzorem. Czekamy na premiera"

Co można więc podsłuchać? Policjanci wymieniają się na bieżąco informacjami o tym, kogo i gdzie będą ochraniać. Choć za opiekę nad VIP-ami odpowiedzialna jest Służba Ochrony Państwa, to właśnie funkcjonariusze policji wspomagają ją w takie dni. Dzięki jednemu z nagrań można dowiedzieć się, kiedy i kto przyjeżdżał do siedziby PiS na Nowogrodzką, ale nie tylko.

Posłuchaj tak informacyjnie. Przy Nowogrodzkiej 84/86. Przyjeżdżają już wozy transmisyjne. Jest Polsat News, TVP, Polskie Radio, RMF FM oraz inne media. Obejmuję to nadzorem prewencyjnym. Na chwilę obecną bez uwag. Czekamy na przyjazd premiera

- mówi jeden z policjantów, informując innych o planach powyborczego spotkania przy ul. Chopina, gdzie pojawią się premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Piotr Gliński. Funkcjonariusze na ujawnionych przez "DGP" nagraniach przekazują sobie też wrażliwe informacje, np. takie, że szef MSZ Jacek Czaputowicz odmówił asysty SOP podczas głosowania.

KGP i ABW nie odpowiadają na pytania

Policjanci dzielili się też wiedzą na temat spraw bieżących, obejmujących "obsługę" wyborów:

Na plakacie Andrzeja Halickiego są swastyki, twarz ucharakteryzowana na Hitlera. Następnie na plakacie Pawła Pudłowskiego znajdują się wizerunki penisa, na drugim plakacie podobne wizerunki.

Dziennik wylicza, że dzięki takiemu "podsłuchowi" można było oszacować, ilu funkcjonariuszy zabezpiecza siedzibę PiS, gdzie aktualnie interweniują (nie tylko w sprawach związanych z wyborami) lub też, w których Okręgowych Komisjach Wyborczych występują problemy. Komenda Główna Policji i ABW nie odniosły się do pytań "DGP" ws. zabezpieczenia wyborów.

Zobacz wideo