Duda deklaruje, że Tuska się nie boi. Co mówią prezydentowi Polacy? "Cały czas dziękują za 500 plus"

Czy Andrzej Duda obawia się Donalda Tuska? - Nie, robię swoje - deklaruje prezydent w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". Wspomina, że mając marne poparcie na początku 2015 roku i tak wyprzedził Bronisława Komorowskiego. Opowiada też o tym, co mówią mu ludzie, gdy się z nim spotykają.
Zobacz wideo

Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" skomentował wydarzenia ostatniej prostej kampanii w wyborach do europarlamentu. Jak sam wspominał, zna realia takiej walki, ponieważ sam był szefem kampanii PiS na wybory do PE w 2014 roku. Przyznał, że ucieszyła go rekordowa frekwencja i ocenił, że w trakcie tych wyborów można byłoby zobaczyć, że Polacy "nie lubią radykalizmu".

- To ich zniechęca, odpycha. Dlatego takim echem odbiło się np. wystąpienie pana Jażdżewskiego na UW - mówi prezydent, dodając, że także Donald Tusk przekroczył pewną linię. Jego zdaniem było nie na miejscu, gdy szef RE porównywał polityków prawicowych do nazistów.

Prezydent: Tusk może powtórzy manewr z czasów PO

Dziennikarze dopytywali prezydenta o rolę Tuska w kampanii KE - ten mówił, że plan Koalicji Europejskiej "nie zadziałał" i "nie udał się". Natomiast Duda wieszczy z fusów w tym kontekście i stwierdza:

Nie wykluczam tego, że zechciałby stanąć na czele jakiegoś nowego ruchu politycznego. Tak jak kiedyś wyciągnął polityków z Unii Wolności i stworzył Platformę Obywatelską. Być może powtórzy ten manewr z Koalicją Europejską, a szczególnie PO.

Andrzej Duda boi się Tuska? "Nie, robię swoje"

Dalej prezydent dodał, że Tusk mógłby "wyciągnąć" tych polityków, którzy mu "będą pasowali" z PO, kilku z Nowoczesnej, może z SLD. - I wtedy będzie mógł opowiadać, że to, co stworzył, to jakaś nowa jakoś w polityce, że ma czystą kartę - kwituje Andrzej Duda. Czy prezydent czuje presję ze strony Tuska w kontekście ewentualnego startu szefa Rady Europejskiej na prezydenta? Duda odpowiada tak:

Nie. Robię swoje. (...) Mam za sobą doświadczenie rozpoczynania kampanii z sondażowym poparciem 10-12 proc. Mój konkurent - Bronisław Komorowski - miał wówczas 75 proc. poparcie. Nie można się było bać, tylko trzeba było konsekwentnie pracować.

Co mówią prezydentowi Polacy? "Pogonić ich wszystkich"

Dziennikarze "Sieci" wtrącili w wywiadzie, że prezydent ma swoimi działaniami "sprawiać kłopoty funkcjonariuszom Służby Ochrony Państwa". Chodzi o - jak podkreśla sam Andrzej Duda - jego zamiłowanie do spotykania się z ludźmi, przez co ochraniający go funkcjonariusze mają więcej pracy. Czego dowiaduje się dzięki takim spotkaniom prezydent?

Cały czas dziękują za 500 plus. Nie brakuje wzruszających momentów, gdy np. przychodzi małżeństwo z czwórką, piątką dzieci i całą rodziną dziękują. Bardzo też docenia się obniżenie wieku emerytalnego. (...) Jednak sporo jest głosów emerytów wskazujących na niskie uposażenia

- opisuje Duda.

Na tym nie koniec - poza pochwałami mają padać też oskarżenia i zachęty zarazem:

Pretensje są też o wymiar sprawiedliwości, że jeszcze nie został naprawiony. I tu głosy często są radykalne: "Pogonić ich wszystkich!".
Zobacz wideo