Niepełnosprawni mieli instrukcję, na kogo głosować? Karski: PiS nie ma z tym nic wspólnego

Karol Karski odniósł się do sprawy z Tykocina, gdzie podopieczni domu pomocy społecznej mieli być nakłaniani, do głosowania na kandydatów PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. - PiS nie ma z tym nic wspólnego. Przykro mi, że podopieczni DPS-u zostali wciągnięci w tę sprawę i narażeni na przesłuchiwania - powiedział Onetowi Karski.
Zobacz wideo

- PiS nie ma z tym nic wspólnego. Policja stwierdziła, że kartki zostały sporządzone dla siebie przez podopiecznych DPS-u. Przykro mi, że zostali oni wciągnięci w tę sprawę i narażeni na przesłuchiwania. PO powinna się jednak ograniczać w tego typu działaniach - mówi w rozmowie z portalem Onet Karol Karski, europoseł PiS, który w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego kandydował z Olsztyna.

Tykocin. Niepełnosprawni nakłaniani do głosowania na PiS? Komentarz Karskiego

Nieprawidłowości, do których mogło dojść w lokalu wyborczym w Tykocinie na Podlasiu, opisywaliśmy wczoraj. Wiceprzewodniczący tamtejszej komisji wyborczej opisał, że był świadkiem, jak osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi, podopieczni domu pomocy społecznej byli nakłaniani do głosowania na dwóch kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa została nagłośniona na portalu Wykop i na Facebooku.

Mężczyzna poinformował, że osoby, które przywieziono do lokalu wyborczego z domu pomocy społecznej, były wyposażone w kartki z odręcznie zapisanym numerem listy PiS i instrukcją, by zaznaczyć na kartach do głosowania nazwisko Karola Karskiego lub Krzysztofa Jurgiela (obaj dostali się do europarlamentu). Jak dodał, podopieczni ośrodka byli zwożeni do lokalu wyborczego busami w kilku turach. Po zabezpieczeniu kartek z instrukcją głosowania, którą otrzymali, mężczyzna poinformował o sprawie policję oraz Państwową Komisję Wyborczą. Dziennikarze Onetu próbowali uzyskać także komentarz od Krzysztofa Jurgiela, ten jednak odmówił twierdząc, że "nic na ten temat nie wie".

Policja sprawdza zdarzenie w Tykocinie

Rzecznik podlaskiej policji potwierdził, że funkcjonariusze prowadzą w tej sprawie postępowanie. W rozmowie z TOK FM powiedział, że "nic nie wskazuje na to, by kartki sporządził ktoś spoza grupy pensjonariuszy".

W sprawie interpelował do szefa MSWiA Robert Tyszkiewicz. ""Dziś złożyłem interpelację do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachima Brudzińskiego i interwencję do Państwowej Komisji Wyborczej ws. nieprawidłowości w wyborach do PE poprzez wykorzystanie podopiecznych DPS w Tykocinie do głosowania na wskazanych kandydatów. Ta sprawa nie może zostać zamieciona pod dywan!" - napisał na Twitterze poseł PO. Polityk zamieścił także zdjęcia kartek, z którymi podopieczni DPS mieli przyjść na głosowanie.

Więcej o: