Schetyna zasugerował, że wygraną w Cisnej dali "ludzie napływowi". Europosłanka odpowiada szefowi

Cisna to jedyna gmina na Podkarpaciu, w której koalicji udało się pokonać PiS. Jednak według szefa PO ten wynik to zasługa "ludzi z zewnątrz, napływowych". Elżbieta Łukacijewska, która zdobyła mandat na Podkarpaciu z list KE, postanowiła zwrócić uwagę Schetynie.
Zobacz wideo

Informowaliśmy już na Gazeta.pl o gminie Cisna na Podkarpaciu, jedynej, gdzie Koalicji Europejskiej udało się pokonać Prawo i Sprawiedliwość. Temat gminy trafił też do szefa PO Grzegorza Schetyny, jednego z liderów Koalicji Europejskiej.

Schetyna postanowił wystawić własne wyjaśnienie na ten przypadek. Jak stwierdził na Twitterze, wynik zapewnili ludzie "napływowi".

Ludzie z zewnątrz. Napływowi. Wielu z Dolnego Śląska i Wrocławia

- stwierdził Schetyna. Stosunkowo lakoniczna wypowiedź sprawiła, że głos zabrała kandydatka KE właśnie na Podkarpaciu Elżbieta Łukacijewska, która zdobyła mandat europosłanki i to z 10. miejsca na liście. Wcześniej była zresztą wójtem gminy Cisna, ma też długi staż w strukturach Platformy Obywatelskiej - dołączyła do PO w 2001 roku.

Europosłanka do Schetyny: To nie ludzie z zewnątrz. Wszyscy są swoi

Łukacijewska zwróciła się do Schetyny tymi słowami:

Grzegorz, mieszkańcy Cisnej to nie "ludzie z zewnątrz", tu wszyscy jesteśmy swoi i stąd. To wspaniała wspólnota, gościnna, otwarta i przedsiębiorcza. Jestem dumna, że mieszkam w Cisnej i dziękuję wszystkim moim sąsiadom za oddane głosy na Koalicję Europejską... Na pewno idziemy po więcej!

Elżbieta Łukacijewska, jeszcze przed tym, jak odpowiedziała Schetynie, podsumowała swoją kampanię wyborczą. Jak wyliczała, przejechała 6 tys. kilometrów, odwiedziła ponad 60 miejscowości, odbyła 43 konferencje prasowe. Mówiła też:

Ludzie wyrażali potrzebę takich bezpośrednich spotkań z wyborcami. Dlatego apeluję do wszystkich swoich kolegów, aby się tego nie bali. Ludzie tego potrzebują