Pytanie o honorową dymisję szefa PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz: "Jestem spokojny o swoją pozycję"

- Jestem bardzo spokojny o swoją pozycję. Wiem, jak ciężko pracuję każdego dnia - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o honorową dymisję po przegranych wyborach do Europarlamentu. Szef PSL powiedział, że jego partia zrealizowała plan minimum.
Zobacz wideo

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego był gościem Radia ZET. W programie Beaty Lubeckiej mówił m.in. o przyczynach przegranej Koalicji Europejskiej w wyborach do Europarlamentu. W czasie wywiadu Władysław Kosiniak-Kamysz zmierzył się także z zaskakującym dla niego samego pytaniem od słuchacza: Czy będzie honorowa dymisja przewodniczącego PSL.

- Nie wiem, z jakiego powodu - odpowiedział zdziwiony Kosiniak-Kamysz.

Władysław Kosiniak-Kamysz o wyborach do PE: Zrealizowaliśmy plan minimum

Szef PSL podkreślił, że jego partia uzyskała to, co było w planie minimum, czyli trzy mandaty do Parlamentu Europejskiego dla przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego, a on sam nie był liderem Koalicji Europejskiej. Powiedział także, że jest "bardzo spokojny o swoją pozycję".

- Wiem, jak ciężko pracuję każdego dnia i jakie ciężkie chwile przechodziliśmy przez ostatnie 3,5 roku, kiedy próbowano nam rozbić klub, kiedy upokarzano nas i niszczono każdego dnia w telewizji rządowej. Wiem też, co się udało zrobić w tej kampanii, a co się nie udało - nie jestem idealny i też popełniam błędy, ale zrobię wszystko, żeby wynik na jesień był jak najlepszy, a pozycja PSL-u była rozgrywająca w Sejmie - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Zapytany o to, co zawiodło w wiosennej kampanii Koalicji Europejskiej, szef PSL ocenił, że opozycjonistom zaszkodził "skręt na lewo" oraz wypowiedzi atakujące wspólnotę Kościoła. 

- Na pewno wystąpienie pana Jażdżewskiego zaszkodziło i propaganda z tym związana robiona przez telewizję rządową. Bo to nie chodzi o samą tylko i wyłącznie wypowiedź. Ona dla nas była nie do przyjęcia, ja o tym od razu mówiłem na drugi dzień. I tak jak nie zgadzamy się na atakowanie wspólnoty Kościoła… ale nie zgadzamy się również na politykę w Kościele - mówił Kosiniak-Kamysz w rozmowie dla Radia ZET.

Szef PSL podkreślił również, że problemem było zbyt małe zaangażowanie niektórych z polityków KE. Jego zdaniem do Brukseli pojadą wkrótce ci, którzy w czasie ostatniej kampanii ciężko pracowali. Za włożony w kampanię wysiłek pochwalił m.in. Adama Jarubasa, Krzysztofa Hetmana i Bartosza Arłukowicza. 

Wybory do Europarlamentu. PO i PSL tracą. Będą mieć mniej europosłów. 

Przypomnijmy, że Koalicja Europejska otrzymała w wyborach do Parlamentu Europejskiego 38,47 proc. głosów, a w związku z tym 22 mandaty. Dla Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego oznacza to stratę w stosunku do ubiegłych wyborów europejskich - PO w miejsce 19 europosłów wprowadzi tylko 14, z kolei PSL będzie mieć trzech, a nie czterech przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło z kolei 27 mandatów, a więc o osiem więcej, niż w ubiegłych wyborach.

Więcej o: